Reklama

Banki mają się dobrze.

Wielu obserwatorów i uczestników rynku trwanie średnioterminowej hossy uzależnia od kondycji sektora bankowego, jako tego o największym udziale w najważniejszych indeksach rynku podstawowego.

Publikacja: 18.02.2002 08:19

Dlatego dziś postanowiłem przyjrzeć się nieco dokładniej indeksowi sektora bankowego oraz wybranym jego przedstawicielom.

Uważam, że indeks dla sektora bankowego wygląda dobrze - na tyle dobrze, że za dużo bardziej prawdopodobne uznaję kontynuację trendu wzrostowego niż jego ewentualne odwrócenie (wykres1). Na wykresie widać, że indeks wyłamał się górą ze spadkowego kanału trendowego i logicznie rzecz biorąc właśnie o szerokość formacji powinien teraz docelowo wzrosnąć. Scenariusz taki staje się jeszcze bardziej realny jeśli spojrzy się na wykres sektora w nieco dłuższej perspektywie (wykres2). Widać na nim wyraźnie, że kanał trendowy, w którym indeks poruszał się przez pełne dwa lata, stanowi element formacji kontynuacji zwanej flagą. Również kierunek wybicia z niej jest zgodny z teorią i nie sądzę, by został zanegowany. Zasięg ruchu najlepiej określać w przedziale wyznaczonym przez szerokość formacji (zasięg minimalny) lub na zasadzie ruchu mierzonego (ewentualny zasięg maksymalny). Warto jednak mieć na uwadze to, że indeks może wykonać pełny ruch powrotny do górnej linii formacji flagi.

Jeśli chodzi o konkretne banki, to ich siła relatywna w stosunku do subindeksu jest bardzo różna. Najsłabiej w tym licznym gronie prezentuje się połączony BPH - PBK (wykres3). Na razie sytuacja techniczna nie wygląda dramatycznie, jednak niewiele brakuje do tego, by powiedzieć, że trend wzrostowy na tym walorze uległ odwróceniu. Na wykresie widać dwie linie trendu rosnącego. Ta nieco bardziej dynamiczna powstrzymała spadki w piątek, co bez wątpienia należy ocenić pozytywnie. Sądzę, że dopiero przełamanie niższej (pierwotnej) linii będzie naprawdę złym sygnałem i zapowiedzią definitywnego końca fazy dynamicznego wzrostu.

Jakiś czas temu opisywałem w tym miejscu tygodniowy wykres BRE Banku (wykres4). Jak przewidywałem, strefa oporu ulokowana na wysokości 145 zł po raz kolejny skutecznie zatrzymała wzrost wartości akcji banku. O tym, że tak się stanie przekonywała mnie wówczas świeca wysokiej fali (połączona z wysokim obrotem, co świadczyło o dystrybuowaniu akcji spółki). Na razie korekta nie jest głęboka, ale sądzę, że trzeba się liczyć z tym, że kurs banku spadnie co najmniej do poziomu wznoszącej się linii trendu.

W gronie dużych banków wciąż doskonale prezentuje się BZ WBK (wykres5). Jak widać, jego ponad półroczny wzrost można umieścić w ramach kanału trendowego. Sądzę, obserwując malejącą w tym czasie wielkość generowanego obrotu, że w najbliższym czasie kurs banku może przełamać dolne ograniczenie wzrostowej formacji. Wówczas radziłbym się posiłkować poziomami zniesienia Fibonacciego.

Reklama
Reklama

Na koniec pozostawiłem DB 24, który z kolei utrzymuje się w bardzo silnym trendzie wzrostowym. Oczywiście, nie ma on (bank) większego znaczenia dla szerokiego rynku, ale z uwagi na jego, nielicznych, akcjonariuszy uważam, że warto przeanalizować jego sytuację techniczną. A ta nie jest dobra i co gorsza nie rokuje najlepiej na przyszłość. Trend spadkowy (w najlepszym wypadku boczny) trwać będzie jeśli akcjogram przebije linię trendu spadkowego bokiem lub odbije się od niej w dół. Jeśli natomiast dynamicznie przebije ją, a następnie pokona opór w strefie 1,45 - 1,50 zł, to choćby krótkoterminowa zmiana trendu stanie się faktem.

Dominik Staroń

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama