Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 22.02.2002 07:29

Dziś byki mają przed sobą poważną przeprawę. Niewiele jest czynników, które

mogą im pomóc. Na pewno nie są nimi wczorajsze notowania w USA. Tam po raz

kolejny mieliśmy do czynienia ze sporym ruchem cen (to już zaczyna być

normą) lecz tym razem w dół. Teoretycznie teraz można spodziewać się

ponownego wzrostu zgodnie z regułą zmienności jaką ostatnio serwują sobie

Reklama
Reklama

tamtejsi inwestorzy. Jednak trzeba przyznać, że jakkolwiek podstawy do

spadku są dość mocne, to już poważnych przesłanek ku wzrostom trudno

znaleźć. Co kusi by sprzedać tamtejsze akcje? No chociażby rozszerzający się

zbiór spółek podejrzanych o manipulacje księgowe na wzór tych, które miały

miejsce w Enron (wczoraj głośno było o włączeniu do tego grona Cisco). Drugą

przyczyną są kolejne warningi, co do przyszłej koniunktury i wyników spółek.

Reklama
Reklama

Wczoraj takowym uraczyła rynek Ciena (wraz z innymi spółkami z sektora

ściągnęła ona The Philadelphia Semiconductor Index o 7%). Skoro ze spółek

wychodzą takie informacje to trudno się dziwić, że kolejne spółki są

przedmiotem obniżania rekomendacji - wczoraj spotkało to Intel. W związku z

tym wykresy wyglądają jak wyglądają. Dow.gif Jones wyraźnie nie może

poradzić sobie z poziomem 10.000 To już kolejna sesja, w czasie której

Reklama
Reklama

indeks odbija się od tego poziomu. Nasdaq.gif - tutaj trudno być optymistą

skoro indeks znajduje się praktycznie w regularnym kanale spadkowym.

Notowania po sesji niczego nie zmieniły (AHI +3). Trudno także uznać obecne

notowania kontraktów w USA jako podstawę do obrony rynku. Te nędzne kilka

pkt (NQ +6 SP +1 względem fair value) to niestety za mało. Byki nie

Reklama
Reklama

otrzymają także wsparcia ze strony rynków azjatyckich. Rynek w Hong Kongu

spadł o ponad 1% podczas gdy w Tokio notowania skończyły się lekkim wzrostem

0,6%. Zapowiada się także słaby początek na rynkach europejskich. FTSE i CAC

zakończyły swoje notowania dość wcześnie (w stosunku do notowań zza oceanu)

wobec tego będą dziś nadganiać. Dax.gif wprawdzie zakończył notowania nieco

Reklama
Reklama

później ale też nie brał udziału w całej spadkowej części sesji w Stanach,

co widać zresztą po wykresie. Dziś nadganiając może on poważnie się zbliżyć

do poziomu wsparcia na 4730 pkt. Niewątpliwie jednak ten indeks jest w o

wiele lepszej sytuacji niż nasz rodzimy WIG20 Indeks.gif Ten bowiem nie ma

za wiele miejsca na spadki będące reakcją na słabą sesję w USA. Poziom

Reklama
Reklama

wsparcia w postaci linii trendu wzrostowego jest położony bardzo blisko

wczorajszego zamknięcia. Niedźwiedzie mają ułatwione zadanie. By naruszyć

linię i wprowadzić rogaciznę w popłoch nie trzeba tak wielkich zabiegów.

Podobnie ma się oczywiście sytuacja na wykresie kontraktów Kontrakty.gif

Przy czym byki na rynku terminowym są w jeszcze gorszej sytuacji gdyż do

momentu otwarcia notowań na rynku kasowym, naszymi kontraktami w znacznej

mierze rządzi zachowanie Dax, a te jak wiemy nie będzie dziś raczej

sprzyjające wzrostom. Byki mają przed sobą naprawdę ciężki dzień. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama