Wprawdzie wahania cen nie były wielkie to jednak sesji nie można nazwać
nudną. Trwała wojna nerwów. Osoby posiadające otwarte pozycje zastawiały się
czy je zamknąć, a ci co się czaili na sygnał by wejść na rynek, kilka razy
byli bliscy wysłania zlecenia. Nie ma znaczenia, z której strony rynku byli
ci gracze. Dziś nerwówka nie była obca ani bykom ani niedźwiedziom. Byki