Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 26.02.2002 17:08

Wczorajsze pokonanie oporów i dobra sesja w Stanach nie mogły dać nic innego

jak wyższe otwarcie. Trzy razy robiliśmy jeszcze szczyty, by ten ostatni

ustanowić w samo południe. Wtedy właśnie była transakcja po 1387 pkt i na

więcej byki już nie było stać. Późniejsze powolne osuwanie przy rosnących

rynkach Eurolandu nie nastrajało optymistycznie. Wprawdzie na indeksie sesja

Reklama
Reklama

wzrostowa w końcu na sporym obrocie (254 mln), ale ten 7 punktowy wzrost

dokonał się głównie poprzez lukę na otwarciu, a nie w czasie sesji za sprawą

agresywnego popytu. Takiego dzisiaj nie było i sesja zakończyła się remisem

ze wskazaniem na byki - dzięki luce na otwarcie i wsparciu 1353-60 pkt. Nie

można jednak tego powiedzieć o kontraktach. Tutaj mamy prawdziwy

majstersztyk. GPW powinna ogłosić, że takich kontraktach jak nasze polskie,

Reklama
Reklama

nie ma żadna giełda. Polacy nie gęsi. Indeks wzrósł prawie 7 punktów,

kontrakty spadły 19 pkt. Może wzrokowo lepiej --- > +7 vs -19. Wynik taki,

że skończyliśmy z bazą -20 pkt, a wszystko przez jeden indeks nastrojów

konsumentów podawany gdzieś w jakimś kraju ..... chyba w Stanach ;-)

Podśmiewuje się trochę z zachowania kontraktów i szczerze mówiąc nawet lubię

takie nietypowe zachowanie futures. Dostarcza sporo rozrywki i emocji.

Reklama
Reklama

Pytanie tylko czy tak ma to funkcjonować ? Wraz z rozwojem rynku (albo

tabletek uspokajających) zapewne się to zmieni. Wracając do nieszczęsnych

Stanów, podany został indeks nastrojów konsumentów, który miał wynieść

98,0-98,5 a był 94,1. To oczywiście musiało rozczarować, tak samo jak

ankietowanych rozczarowywały spadki indeksów (szczególnie działa na nich

Reklama
Reklama

Nasdaq) oraz zamieszania "księgowe". Pod tą liczbą kryje się bardzo dużo

kolejnych danych i dopiero cała ich analiza daje pełny obraz rynku.

Przechodząc do sedna sprawy, wynika, że konsumenci nie zaczną wcale

ograniczać wydatków mimo nieco większego zaniepokojenia stanem gospodarki.

Po pierwszym mocnym spadku indeksów, amerykanie chyba właśnie dokładniej

Reklama
Reklama

wczytali się w te dane. Z ciekawostek podam, że liczba osób oczekujących

poprawy w gospodarce w najbliższych 6 miesiącach spadła z 24,9% do 22%,

Gospodarkę dobrze ocenia 17,2% badanych, czyli spadek 1%, źle 22,9% wobec

ostatnich 22,4%. Dramatu jednak nie ma, choć widać amerykanie odzwyczaili

się od złych danych, które zapewne nie raz ich jeszcze spotkają. Pierwsze

Reklama
Reklama

możliwości jeszcze w tym tygodniu (dobra trwałego użytku jutro czy PKB,

Chicago PMI czy ISM w następne dni,). Jeśli dane będą gorsze to rynek

pokazał, że nie będzie litości (choć jutro przemawia Allan Greenspan i

zapewne pomoże). U nas na kontraktach mocno się to udziela i zapewne emocje

będą jeszcze nie raz. Przypominam jednak, że to Wig20 jest instrumentem

bazowym. Na jutro czekamy najpierw na końcówkę w USA, a wsparcia na

Indeks01.gif już podałem. Oporem 1390-95. Zapomniałem że na indeks nikt nie

patrzy. ...... Tak więc dla kontraktów doszliśmy do wsparcia 1345-55 pkt,

oporem uznać można dzisiejsze maksy. Mimo spadku i dużego niepokoju po

dzisiejszej sesji, powinno się utrzymywać długie pozycje do czasu zejścia

indeksu pod 1353-60 i przebicia linii trendu wzrostowego na kontraktach.

Kontrakty01.gif Z wyrokiem poczekajmy na Stany. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama