Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 28.02.2002 07:37

Greenspan nie uratował wczoraj indeksów. Starał się jak mógł, ale w drugiej

części sesji wystarczył zły raport z Wachovia Securities obniżający prognozy

zysku i obrotu i przewidujący testowanie przez Cisco dołków z zeszłego

roku, by z mocnych plusów zejść w okolice zera. Po wczytaniu się w

przemówienie szefa Fed inwestorzy też doszli do wniosku, że "umiarkowane"

Reklama
Reklama

ożywienie to teraz zdecydowanie za mało jak na te poziomy akcji. Wyprzedaż

pod koniec sesji najgorzej działa na nasz rynek, choć szczęśliwie trochę Dax

po części na to zdążył zareagować. Zacznie jednak na minusach. Ktoś kto

wstałby dopiero teraz też niemiałby kłopotów z wytłumaczeniem wczorajszej

przeceny w Stanach - wystarczy spojrzeć na wykresy. Oba indeksy doszły do

silnych oporów i potrzeba czegoś więcej niż "umiarkowanego" optymizmu po

Reklama
Reklama

wystąpieniu Greenspana. Dow.gif Nasdaq.gif Zresztą ten optymizm wydaje mi

się trochę sztuczny (analityczny :-). Amerykanie cieszą się bowiem z tego,

że wyczytali z przemówienia zapowiedź braku ....... podwyżki stóp

procentowych w najbliższym czasie. Taka na pewno kiedyś nastąpi, ale jeszcze

niedawno nadzieja była wręcz na kolejną ostatnią obniżkę 25 pb. Tylko krowa

nie zmienia zdania, ale amerykańscy analitycy nadzwyczaj szybko zmieniają

Reklama
Reklama

prognozy, a co ważne - bez dyskontowania tego w poziomach indeksów.

Zobaczymy jak dzisiaj im pójdzie z danymi o PKB za IV kwartał, które

ostatnio bardzo mile rynek zaskoczyły i pozwoliły na wzrosty. Czy ewentualna

rewizja do dołu zostanie tradycyjnie zignorowana ? A takiej właśnie się

spodziewam. Podana miesiąc temu wstępna wartość okazała się zaskakująco

Reklama
Reklama

dobra i wyniosła +0,2%. To trochę gra na psychice inwestorów, ale dzisiaj

liczyć się będzie najbardziej, czy rewizja nie doprowadzi tego wskaźnika na

minusy dając książkową recesję (jeszcze jedna ostateczna rewizja będzie).

Przypomnę, że ... jak pokazuje historia z ostatnich 22 lat, od wstępnych

danych, do ostatecznych (po korektach) różnica wynosiła średnio 0,7%..... a

Reklama
Reklama

66% procent było w przedziale -0,6 do 1,0 ....... natomiast 90% w

przedziale -1,0 do 1,6. To statystyka, więc trzeba oczy trochę zmrużyć, ale

PKB powinno być w przedziale -0,4 do 1,1. Moim zdaniem bliżej tej dolnej

wartości. Czekamy na te dane o 14:30 a oficjalna prognoza to brak zmian co

do pierwszych +0,2%, choć są już głosy o rewizji w górę. Wykluczyć tego nie

Reklama
Reklama

można, ale tak naprawdę waga tych danych zależy od nastroju inwestorów. Mogą

się ucieszyć, przestraszyć recesji, lub po prostu powiedzieć, że zareagują

dopiero na ostateczne dane. Do tego dochodzą jeszcze dzisiaj dane o

zasiłkach dla bezrobotnych i Chicago PMI, ale to ma mniejsze znaczenia i

napiszę o tym w czasie sesji. A teraz w końcu co na naszym rynku, choć za

wiele się nie zdarzyło po sesji. Dość zmienna sesja w Stanach nie powinna

przełożyć się na większą zmienność naszego rynku i otwarcie będzie raczej w

okolicach poziomu wczorajszego zamknięcia. 1345-55 jest dla kontraktów

wsparciem Kontrakty.gif . W przypadku indeksu pierwsze wsparcie 1353-60

pkt. Indeks.gif Zejście pod te poziomy na dzisiejszej sesji świadczyłoby o

słabości byków. W tej chwili się tego nie spodziewam, choć zapewne nie

obędzie się bez ich testu. Większość sesji powinien być jednak marazm i

wyczekiwanie na dane w USA, które mogą wszystko zmienić. Przy oporach

patrzyłbym tylko na 1390-95 pkt na indeksie. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama