Inwestorzy czekają dzisiaj na publikację danych o deficycie na rachunku obrotów bieżących. Co do jego rozmiarów występują na tynku stosunkowo duże rozbieżności. Dzisiaj w trakcie sesji pojawiały się pogłoski, że styczniowy deficyt ten może sięgnąć aż 800-900 mln USD. Przypomnijmy, że w grudniu wyniósł on 460 mln USD. Jeżeli deficyt C/A rzeczywiście osiągnąłby tak znaczące rozmiary można oczekiwać dalszego osłaniania się złotego. Oporem dla dalszych wzrostów kursu USD/PLN będzie 4,2250. Przypomnijmy, że jednym z powodów dla którego Rada nie obniżyła wczoraj stóp procentowych była obawa o stan bilansu płatniczego w przyszłości.
Członek RPP D. Rosati stwierdził dzisiaj, że w jego opinii gwałtowna obniżka stóp procentowych spowodowałaby znaczący odpływ kapitału zagranicznego a co za tym idzie wywołałaby kryzys walutowy.
W przypadku złych danych o C/A złoty może się osłabić do poziomu 4,2250 USD/PLN. Ewentualne jego przebicie może naszym zdaniem przynieść krótkotrwały wzrost kursu do 4,2450.
Na rynku EUR/USD panuje dzisiaj stosunkowy spokój. Kurs oscyluje w przedziale 0,8640-0,8660.
Dzisiejsza publikacja danych o inflacji w Eurolandzie przyniosła niekorzystne informacje. Zharmonizowany wskaźnik CPI dla krajów 12-stki wzrósł w styczniu o 2,7% wobec 2% wzrostu w grudniu. Wzrost inflacji przekroczył oczekiwania rynku, jednak nie miało to znaczącego wpływu na wartość wspólnej waluty. Rosnąca inflacja w Eurolandzie oddala i tak nikłą możliwość obniżki stóp przez ECB na najbliższym posiedzeniu.