Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 08.03.2002 15:30

Minimum sesji pokryło się z wczorajszym zamknięciem, tak więc przez całą

sesję byliśmy na plusie. Sesji do udanych jednak zaliczyć nie można.

Najpierw inwestorów do 14:30 wymęczył marazm. Przy niskich obrotach rynek

tkwił w trendzie bocznym o rozpiętości zaledwie paru punktów. Dopiero dane o

bezrobociu dały giełdom impuls. Bezrobocie w Stanach zamiast wzrosnąć z 5,6%

Reklama
Reklama

na 5,8%, spadło do 5,5%. Tak samo świetne były dane o zatrudnieniu w

sektorze pozarolniczym, gdzie spodziewano się wzrostu zatrudnionych o 10k, a

ten wyniósł 66k. Kontrakty amerykańskie ruszyły od razu do mocnych wzrostów,

ale na naszym rynku skończyło się tylko na chwilowej euforii podnoszącej

kontrakty do porannego maksa na 1414 pkt. Niecałe 10 pkt wyżej mamy już

opory, zarówno na indeksie.gif jak i na kontraktach.gif i w pobliżu tych

Reklama
Reklama

rejonów widać już bardzo dużą podaż. Nawet świetna atmosfera na rynkach

zagranicznych nie pozwoliła pokonać niedźwiedzi na tym poziomie.Przy Nasdaq

+30 pkt. Dow +100 pkt, nasze kontrakty testowały minima. Cały świat

poddawał się mocnym wzrostom, tylko nasz rynek został gdzieś daleko w tyle.

Nie wróży to dobrze na przyszłość, choć wcale nie musi oznaczać przeceny.

Brakuje po prostu w tej chwili kapitału. Zarówno kapitału wśród krajowych

Reklama
Reklama

funduszy, jak i zagranicznej pomocnej ręki, która na razie nie jest skora do

szukania alternatywnych rynków, skoro giełdowa śmietanka (Dow, Nasdaq, Dax,

Ftse, Nikkei)... rosną w najlepsze. Dopiero jak tam zaczną się spadki, to

może wtedy zawita do nas spekulacyjny kapitał liczący na odrabianie strat

GPW do zachodnich kolegów. Na razie tydzień kończymy bez rozstrzygnięcia,

Reklama
Reklama

choć ja nastawiony jestem dalej lekko optymistycznie i spodziewam się

wzrostu w rejon 1450-1500 pkt, o czym pisałem w ostatniej Weekendowej.

Okazja w tym tygodniu byłą do tego przednia i przyznam, że można czuć się

takim zachowaniem GPW nieco rozczarowanym. Widać, że nie tylko ja spodziewam

się w przyszłych miesiącach spadków i rynek nie chce misiom robić

Reklama
Reklama

prezentów - krótkich pozycji na wysokich poziomach. Jednak długo takiej

atmosferze na rynkach zagranicznych opierać się nie możemy i dalsze

zagraniczne hossy pomogą też GPW. Tylko czy rynki zagraniczne dadzą nam w

przyszłym tygodniu kolejną szansę ? Są teraz dwa dni, żeby to przemyśleć i

tradycyjnie zapraszam w imieniu Kamila do Weekendowej Analizy Futures w

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama