Minimum sesji pokryło się z wczorajszym zamknięciem, tak więc przez całą
sesję byliśmy na plusie. Sesji do udanych jednak zaliczyć nie można.
Najpierw inwestorów do 14:30 wymęczył marazm. Przy niskich obrotach rynek
tkwił w trendzie bocznym o rozpiętości zaledwie paru punktów. Dopiero dane o
bezrobociu dały giełdom impuls. Bezrobocie w Stanach zamiast wzrosnąć z 5,6%