Następnym poziomem wsparcia miał być poziom ok. 1353 dla indeksu WIG 20. Ze względu jednak na pogorszenie sytuacji na giełdach światowych oraz wyraźny brak popytu na naszym rynku, indeks przełamał także ten poziom. Notowania giełd zachodnich osłabiły słabe prognozy potentatów telekomunikacyjnych. Na naszym rynku, potencjał spadku istniał od dłuższego czasu. W obecnej sytuacji wyraźne zmniejszenie zaangażowania po stronie popytowej przez inwestorów instytucjonalnych, skutkuje spadkami rynku. Na wczorajszej sesji zniżkowały największe spółki, przy wyższych obrotach niż w dniu poprzednim. Oczekiwania rynku na zwiększony napływ gotówki z ZUS do OFE na razie nie są realizowane. W tej sytuacji, rynek ma dalszy potencjał spadkowy. Testem dla skali potencjału spadkowego będzie poziom 1300 dla indeksu WIG. Chociaż spadek indeksu do tego poziomu powinien nastąpić dopiero wciągu najbliższych dni. W dniu dzisiejszym będą publikowane dane dotyczące sprzedaży detalicznej w USA za luty. Oczekuje się wzrostu o 0,7%. To może powstrzymać tendencje zniżkowe na rynkach zagranicznych i spowolnić spadki na naszej giełdzie. Jednak kontynuacja korekty jest chyba przesądzona.
Na sesji dzisiejszej oczekujemy spadków na rynku.