Do godz. 18.00 naszego czasu Dow Jones spadł o 0,98%, a Nasdaq stracił 1,52%.
Amerykańskie dane makroekonomiczne sprawiły, że na giełdach europejskich szczególnie niechętnie odnoszono się do papierów producentów artykułów luksusowych, takich jak francuskie spółki LVMH Moet Hennessy Louis Vuitton i Hermes International. Pozbywano się też akcji detalicznych firm handlowych, zwłaszcza sieci supermarketów Carrefour oraz domów towarowych KarstadtQuelle. Jaśniejszym punktem było zainteresowanie walorami szwajcarskiego przedsiębiorstwa przemysłu farmaceutycznego Roche w związku z zatwierdzeniem przez władze UE jednego z jego produktów. W tych warunkach Paryski CAC-40 obniżył się o 0,59%, a we Frankfurcie DAX Xetra stracił do godz. 18.00 0,55%. Z tej tendencji wyłamał się londyński FT-SE 100, który wzrósł o 0,37%.
W Tokio impuls do wyprzedaży akcji firm high-tech dała pesymistyczna prognoza producenta światłowodów Furukawa. Staniały też walory banków, natomiast chętnie kupowano akcje eksporterów, którym sprzyjał niższy kurs jena. Nikkei 225 spadł o 1,65%. W Hongkongu Hang Seng stracił 0,5%, gdyż brakowało wyraźnych oznak poprawy wyników miejscowych spółek.
Na rynkach środkowoeuropejskich zmiany notowań nie były jednolite. W Budapeszcie BUX spadł o 0,59% w związku z realizacją zysków przez posiadaczy akcji OTP Bank oraz niższą ceną akcji koncernu naftowo-gazowego MOL. W Pradze o 1,24% wzrósł PX-50, gdyż inwestorzy przestali realizować zyski i ponownie zainteresowali się zakupami, szczególnie akcji Cesky Telecom. Moskiewski RTS zyskał 1,88%, ponownie dzięki sektorowi naftowemu.
Andrzej Krzemirski