Rzut oka na uwarunkowanie makroekonomiczne szybko tłumaczy taki stan rzeczy: podczas gdy PKB w br. obu bratanków balansuje na granicy zera, PKB Rosji odnotowuje godny pozazdroszczenia wzrost - taki jak nasz na początku dekady lat 90 - tych.

Pan Pieniądz leniwie przechadzał się dzisiaj po warszawskim parkiecie, składając wizytę tylko w banku posiadającym w herbie byka - tj. Pekao, który po wczorajszej formacji spadającej gwiazdy na dole krótkoterminowego trendu zniżkującego, potwierdzonej zwiększonym wolumenem obrotu, zgodnie z wszelkimi kanonami analizy technicznej, zmienił dotychczasowy trend na wzrostowy. Cena stosunkowo szybko osiągnęła poziom lokalnego oporu - tj. 105 zł, aby następnie ugiąć się nieco pod presją podaży.

Brak zastrzyku świeżego kapitału nie pozwala "odlecieć" rynkowi w górę. Od dołu ceny poszczególnych walorów wydają się być "trzymane" przez poszczególne OFE, ale bez zbytniej determinacji do akumulowania avoirów. Nic więc dziwnego, że indeks Wig20 porusza się w trendzie bocznym. Senny nastrój udzielił się dzisiaj także walorom o małej kapitalizacji, które zazwyczaj "wielce ruchliwe" z trudnością mogły zwiększyć cenę o więcej niż 5%.

Silne okienko Carolana, wypadające w bieżącym tygodniu, sugeruje jednak, że już wkrótce powinna zwyciężyć jedna z sił - popytu lub podaży. Konstrukcja okienka pozwala z nieco większym prawdopodobieństwem obstawiać zwycięstwo drużyny niedźwiedzi w zawodach przeciągania liny, jakie toczą się obecnie na parkiecie przy Książęcej. Ekipa Byków pod wodzą Pekao, przejawia objawy wiosennego zmęczenia. Przed ostateczną klęską Byków, możemy być świadkami jeszcze jednej próby poderwania rynku do góry, która powinna zakończyć się fiaskiem. Jeśli jednak zryw ten okazałby się udany, wtedy należy poważnie rozważyć możliwość zajęcia pozycji długiej w przynajmniej średnim horyzoncie czasowym. Wskaźnik Akumulacja / Dystrybucja uwidacznia raczej proces upłynniania rynku niż akumulowania akcji przez silne ręce, co z reguły prowadzi do osłabienia koniunktury.

Krzysztof Borowski