W tych okolicznościach nastrojów wśród inwestorów nie poprawiły nawet pozytywne dane z miejscowego rynku nieruchomości. Wśród liderów spadków znalazł się największy na świecie producent mikroprocesorów - Intel, który obniżył prognozę zysku na akcję w tym roku. Nieoficjalne jeszcze informacje, iż akcjonariusze Hewlett-Packard opowiedzieli się za fuzją z Compaqiem, spowodowały też silną przecenę akcji pierwszej z tych firm. Do godz. 18.00 naszego czasu Dow Jones obniżył się o 0,77%, zaś Nasdaq stracił 1,61%.
Perspektywa zaostrzenia polityki pieniężnej w USA spowodowała też wyraźne spadki indeksów czołowych giełd zachodnioeuropejskich. W Londynie w defensywie znalazły się przede wszystkim instytucje finansowe - HSBC i Abbey National, które zapowiedziały wypłatę niższej dywidendy. Indeks FT-SE 100 obniżył się o 0,93%. We Frankfurcie dominowała wyprzedaż walorów spółek nowoczesnych technologii, takich jak Infineon, Siemens czy SAP. Indeks DAX do godz. 18.00 stracił%. Paryski CAC-40 spadł o 0,89%. Rozmiary jego zniżki ograniczył France Telecom. Akcje tej spółki zdrożały prawie o 4%, wskutek spekulacji, że sprzeda ona Enelowi 26,6% akcji operatora sieci telefonii komórkowej we Włoszech - Wind. W Amsterdamie rósł kurs akcji Royal KPN, który otrzymał lepszą rekomendację od Goldman Sachs.
Silne spadki dominowały też na największych giełdach dalekowschodnich. Przed czwartkowym świętem inwestorzy w Tokio zdecydowanie pozbywali się akcji, co doprowadziło do spadku indeksu Nikkei 225 aż o 2,26%. Wskaźnik giełdy w Hongkongu stracił natomiast 1,66%.
W naszym regionie wyraźnie, bo o 2,56%, obniżył się moskiewski RTS. Praski PX 50 stracił 0,59%, zaś nieznacznie, 0,47%, zyskał budapeszteński BUX.
Łukasz Korycki