Jakiemuś rozstrzygnięciu nie sprzyja zachowanie giełd europejskich, które nadal zniżkują. Po decyzjach Banku Anglii i ECB o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie mieliśmy niewielkie odbicie, ale nie było ono tak znaczące, by pobudzić nasz rynek do wzrostu. O 15.30 czeka nas jeszcze cotygodniowy raport z amerykańskiego rynku pracy, ale zapewne nie przyczyni się on do urozmaicenia przebiegu sesji. Liczba nowozarejestrowanych bezrobotnych ma spaść do 380 tys. z 394 tys. osób tydzień wcześniej.

Ciekawie wyglądają ostatnio notowania BPH-PBK, który po silnych spadkach z przełomu stycznia i lutego od półtora miesiąca powoli zyskuje na wartości. Zwyżka odbywa się wzdłuż linii blisko ośmiomiesięcznych wzrostów i jest bardzo łagodna. To znacznie utrudnia ocenę, czy jest to tylko odreagowanie wcześniejszej przeceny, czy też powrót do trendu wzrostowego. Pomocne może tu być zachowanie dziennego MACD, który dotarł do poziomu równowagi, ale też nie ma siły, by wyraźnie oddalić się od średniej. Dopóki nie zostanie ponowiony sygnał sprzedaży jest szansa na dalsze zwyżki, choć przy obecnych zagrożeniach wokół rynku z kupnem tych akcji warto zaczekać do chwili wybicia powyżej tegorocznego szczytu. Sygnałem, iż sprawy idą w tym kierunku będzie zamknięcie powyżej 252,50 zł. Do sprzedaży akcji zakończenie dnia poniżej 240 zl, gdzie przebiega wspomniana linia trendu zwyżkowego.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu