Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 08.04.2002 17:14

No i klapa. W piątek wyszło słońce sugerujące zmianę pogody ale dziś

znalazły się chmury, które skutecznie je przesłoniły. Pod koniec dnia

pozostały raptem małe promyki, które są już tylko wspomnieniem upalnego

piątkowego popołudnia. Nastroje wśród graczy chyba także najlepsze nie są.

Nie chodzi o to, że nie wzrosło lecz o to, że piątkowe wybicie nie zostało

Reklama
Reklama

potwierdzone, co skutecznie oddala perspektywę większego ruchu. Kierunek

tego ruchu jest już sprawą wtórna. Dla graczy na rynku terminowym nie ma

znaczenia, czy mamy hossę czy bessę. Ma natomiast znaczenie, czy jedna z

tych tendencji panuje właśnie na rynku. Najgorszą sytuacją jest bowiem brak

trendu i z czymś takim właśnie się borykamy już niespełna trzy miesiące.

Znowu powraca wizja babrania się w miejscu i jazd po 10 pkt w czasie sesji.

Reklama
Reklama

Przyznam, że jestem rozczarowany. Sądzę, że podobne uczucia kłębią się także

wśród wielu inwestorów. Mamy za sobą kwartał bezruchu, który raczej wielkich

pieniędzy graczom nie przyniósł. Można uznać za sukces przebrnięcie przez

ten trudny okres bez poważnych uszczerbków na kapitale. Jednak uniknięcie

straty to nie jest to, po co znaleźliśmy się na rynku. Tutaj potrzeba

zysków, a o te najłatwiej gdy mamy do czynienia z trendami. Czekamy więc na

Reklama
Reklama

nie stęsknieni. Gdy pojawia się jaskółka zmian, nadzieje rosną. Niestety

dziś zostały one prawie skutecznie zdeptane. Prawie skutecznie? Tak prawie,

bo jeszcze jest cień nadziei, choć wiadomo jak to z nią jest. O czym mowa? O

wykresie indeksu, który dziś nie ucierpiał tak poważnie jak wykres

kontraktów. Na kontraktach pokonana została mała wzrostowa linia trendu

Reklama
Reklama

Kontrakty01.gif Wyrysowany przeze mnie kanał nie okazał się zbyt pomocny. Na

wykresie indeksu analogiczna linia trendu nie została pokonana Indeks01.gif

Bykom udało się nad nią zatrzymać. Także świeczki dzienne wyglądają

odmiennie, przy czym ta przedstawiająca indeks nie ma tak ponurego wydźwięku

jak w przypadku kontraktów. Skoro więc na kasowym nie było aż tak źle to

Reklama
Reklama

może i na kontraktach pojawi się jeszcze popyt, który będzie w stanie mimo

wszystko podźwignąć ceny. W chwili obecnej to jest tylko takie pocieszenie.

Nie da się bowiem ukryć, że wrażenie jakie po sobie popyt pozostawił nie

jest tym, czego oczekiwali gracze pozostający w piątek na długich pozycjach.

Niektórzy uważali dzisiejszą sesję za testową dla piątkowego zrywu. Można z

Reklama
Reklama

czystym sumieniem stwierdzić, że popyt tego testu nie zdał. Jutro poprawka.

Komisu nie będzie. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama