Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 09.04.2002 08:20

Powrót z piekieł niesamowity. Rzadko zdarza się taka sesja jak wczoraj,

kiedy po tak dużej przecenie indeksy wychodzą na plusy. Przypomnę, że na

otwarcie bykom rogi ukruszył Saddam Hussajn zakręcając na 30 dni kurki z

ropą, co natychmiast znacząco podniosło jej cenę na światowych giełdach. Do

fatalnego otwarcia dorzuciło się też ostrzeżenie IBM, który zszokował rynki

Reklama
Reklama

znaczącym obniżeniem prognoz. Prezes tłumaczył to trudnym biznesowym

środowiskiem i tradycyjnie najniższymi w pierwszym kwartale wydatkami

"technologicznymi", ale powód przecież jest nie ważny - ważne efekty.

Mniejsze zyski nagrodzone zostały obniżaniem rekomendacji przez banki

inwestycyjne i 10% przeceną (roczne minimum), a to w połączeniu ze

wspomnianą ropą wypełniło już na otwarcie minimalny zasięg spadku małej RGR

Reklama
Reklama

na Nasdaq2.gif Widać na wykresie jak dynamiczny był późniejszy powrót.

Zadziwiający był kompletny brak wpływu IBM na inne spółki z tego sektora.

Taka sytuacja rzadko ma miejsce, by złe informacje ze spółki tej wielkości

nie były przekładane na firmy działające w tych samych sektorach, lub

jakkolwiek powiązane z danym skazańcem. Takie ignorowanie ostrzeżenia i

nadzieje na pozytywne rozwiązanie sprawy ropy (OPEC może zdecyduje się na

Reklama
Reklama

działanie, a Irak może się rozmyślić po informacjach o wycofywaniu się wojsk

Izraelskich z 2 miast) zachęciły łapaczy dołków, którzy jednogłośnie

stwierdzili "gorzej

być nie może". Inwestorzy bali się przecież tylko dwóch rzeczy - ropy i

wyników spółek. Skoro kurek zostaje zakręcony i jedna z największych firm

Reklama
Reklama

rozczarowuje, to takie myślenie doprowadziło do bardzo silnego odbicia.

Nasdaq.gif wyszedł nawet na małe plusy, a Dow.gif zrobiłby to samo, gdyby

nie przecena IBM, która zabrała mu 67 pkt. Po sesji o nadchodzącej

publikacji wyników bardzo przychylnie wypowiedział się jeszcze Compaq, dając

bykom w prezencie AHI na +5 pkt.

Reklama
Reklama

Lepszej atmosfery na dzisiaj być nie mogło. Co nie znaczy oczywiście, że

jest rewelacyjnie. Wczorajsza przecena z pewnością odstraszyła sporo

inwestorów i dzisiaj każdy dwa razy zastanowi się zanim złoży zlecenia

kupna. Taka sesja w Stanach dwa razy się przecież nie zdarza, a czy po

wczorajszym ciosie rodzimi inwestorzy będą mieli odwagę sami ciągnąć rynek ?

Reklama
Reklama

Na pewno na otwarcie, bo misie już przebierają nóżkami, by zamknąć pozycje.

Otwarcie będziemy mieć zapewne w okolicach 1335-1340 i do pierwszych oporów

znowu niedaleko Kontrakty.gif Dopiero ewentualne testowanie tego poziomu

pokaże na co nas dzisiaj stać. Na Indeks.gif oporem jest obszar 1353-60 pkt

i wykres ten wygląda nieco bardziej optymistycznie, a wczorajszy spadek

uznać będzie można jedynie za ruch powrotny. Przestrzegam jednak przed

wieszczeniem mega wzrostów. Ostatnie tygodnie pokazują, że każdy ruch może

być bardzo szybko już następnego dnia w całości zniesiony. Dzisiaj po takiej

sesji w Stanach powinny być plusy, ale nie będą one wynikać z siły naszych

spółek, a z przebiegu sesji na rynkach światowych. Gra na emocjach jest

bardzo zdradliwa, tym bardziej w tak ciężkim horyzoncie jak obecnie. Na

dzisiaj można być optymistą, ale środków dużych bym nie angażował. Nie lubię

uzależniać stanu portfela od decyzji Saddama, czy niespodziewanych ostrzeżeń

firm. Jednak z drugiej strony, bez tego byłby już kompletny marazm - na

razie bowiem brak naszym funduszom pomysłów na grę. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama