Analiza techniczna skłania do pesymizmu, jeśli chodzi o giełdy amerykańskie. DJIA umacnia się poniżej linii trendu wzrostowego oraz styczniowego szczytu, Nasdaq jest coraz bliżej lutowego dołka, a w dodatku wczoraj zrobił kolejny krok na drodze do jego przełamania, czyli przebił się poniżej szczytu z 25 lutego. Nasdaq100 wyprzedza ruch samego Nasdaqa i już teraz znajduje się na poziomie maksimum z lutego. Każdy kolejny spadek to krok ku przepaści, czy znacznego pogłębienia zniżek. S&P500 przebił się minimalnie poniżej wsparcia w postaci zamknięcia z 13 lutego, a powolne spadki trwają już od miesiąca. Istnieje więc zagrożenie, że przyspieszą. Solidne wsparcie to 1080 pkt.

Korzystniej prezentują się giełdy Eurolandu, które od pewnego czasu przyjęły postawę wyczekującą i podlegają mniejszym wahaniom. Trendy krótkoterminowe są tutaj także spadkowe. A więc otoczenie naszego rynku nie wygląda dobrze, choć nie można wykluczyć, iż dopiero wybicia indeksów Eurolandu z kilkumiesięcznych trendów horyzontalnych (o ile do nich dojdzie) będą miały istotny wpływ na stan naszego parkietu.

W końcówce pozostaje czekać na to, czy uda się ostatecznie przebić 1361 pkt. przez WIG20, choć taki przebieg sesji ograniczać będzie znaczenie takiego sygnału, jeśli do jego wygenerowania dojdzie.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu