Nie pamiętam by kiedykolwiek na Warszawskiej Giełdzie był gorszy marazm.
Tydzień za tygodniem, miesiąc za miesiącem - koszmar. Kontrakty po porannym
chwilowym wyskoku na 1317 pkt całą sesję przebywają w okolicach 1311 pkt. i
atrakcję zapewniają jedynie wahania Elektrimu. Danych w Stanach dzisiaj nie
ma, a poniedziałkowa sesja na tamtych rynkach z reguły nie jest zbyt