Stabilizacja jest już dość męcząca, ale w końcu musi nastąpić poważniejszy ruch i wtedy cierpliwi zostaną nagrodzeni. Dzisiejsza sesja nie zapowiada się niestety na przełomową. W USA doszło do planowanej korekty, ale tylko niewielkie spadki S&P500 i Dow Jones`a, przy lekkim wzroście NASDAQ świadczą o dużej sile tamtejszych rynków. Dobre nastroje na giełdach zagranicznych powinny się utrzymać. Niestety nie ma to przełożenia na nastroje na GPW. Dla indeksu dobrym sygnałem byłoby wyjście ponad 1310 punktów, ale wiele będzie zależeć od zachowania się kursu TPSA oraz od poziomu obrotów na rynku. Gdyby stworzyła się szansa, że indeks wyjdzie na trwałe ponad 1310 pkt., to kontrakty zbliżyłyby się do poziomu 1325-1328 punktów. W innym wypadku poziomy już na wysokości 1319-1320 będą silnymi oporami. Z drugiej strony wsparcie to obszar pomiędzy 1310 a 1315 punktów i tam z kolei popyt będzie na pewno dominował nad podażą.