Wcale nieźle, jak po dwóch tak mocnych sesjach. Obroty wynoszą nieco ponad 60 mln zł, co odbiega od aktywności inwestorów z dwóch ostatnich sesji. Do tego ponad połowa z tego przypada na dwie spółki: TP.S.A. i PKN. . Pierwsza poddała się niewielkiej korekcie i jest wyceniana na 14,70 zł. Tu wsparciem jest 14,50 zł, gdzie wypada ostatnie okno hossy. PKN rośnie nieznacznie do 19,35 zł, co może sugerować wykonanie ruchu powrotnego do górnego ograniczenia konsolidacji (19,10 zł), z której wybił się na ostatniej sesji. Warto jeszcze odnotować blisko 2% zniżkę BZ WBK. W przypadku pozostałych dużych spółek na razie niewiele się dzieje.

To może być wyrazem oczekiwania na dalszy rozwój wypadków. Ceny po dwóch dniach wzrostów zrobiły się dość wysokie i nie ma chęci do ich dalszego podbijania. Z drugiej strony ci, którzy kupowali ostatnio, zwłaszcza w piątek, czekają na to, jak głęboko sięgnie korekta. Póki co nie mają powodów do niepokoju. Indeks od piątkowej luki dzieli jeszcze 10 pkt., a poziom obrotów daje nadzieję na dalsze zwyżki. Trzeba przyznać, iż przedpołudniowa część notowań ma pozytywny dla posiadaczy akcji wydźwięk.

Na giełdach Eurolandu niewiele się dzieje. Główne indeksy są na symbolicznych plusach, a utrzymujące się zniżki kontraktów na Nasdaq będą ograniczać zapędy byków. Co więcej, jeśli taka sytuacja utrzyma się, to im bliżej będzie otwarcia w USA, tym nastroje w Eurolandzie będą gorsze. Ale nie wydaje się, by mógł być to najważniejszy czynnik determinujący rozwój wydarzeń na naszym parkiecie.