Wczoraj poznaliśmy dane o krajowej produkcji i jej cenach w kwietniu. O oczekiwanym ożywieniu na razie nie może być mowy. Dane okazały się poniżej prognoz. Jest to kolejny ewidentny argument dla zwolenników obniżki stóp procentowych. Dla ewentualnej decyzji RPP niezwykle ważny będzie zanotowany spadek wszystkich miar inflacji bazowej w kwietniu. Sytuacja wydaje się więc dość klarowna, a jedynym czynnikiem przeciw może być właśnie atmosfera wokół RPP.
Początek sesji w reakcji na USA i nasze dane makro będzie pewnie dość nerwowy. Jakieś uspokojenie i poprawa mogą przyjść w dalszej fazie sesji. Lepiej od rynku powinny zachowywać się NFI, zwłaszcza te posiadające płynne środki. To za sprawą Hetmana, który wystąpił do KPWiG o zgodę na przekroczenie 50 proc. głosów i jest coraz bliżej wezwania na własne akcje. Pozostała część rynku będzie czekać na popyt zagraniczny, który może być powstrzymywany do czasu rozwiązania kwestii ewentualnej regulacji rynku walutowego.