Złe wyniki Deutsche Telecom, wczorajsze spadki w USA, a także informacja o zamknięciu Mostu Brooklynskiego w związku ze znalezieniem podejrzanej paczki. Jeśli głównym powodem spadków jest ta ostatnia informacja to losy sesji nie są przesądzone, bo gdy okaże się, że to nic groźne indeksy mogą zawrócić na północ. Przypomnijmy sobie wypadek samolotowy w Nowym Yorku. Kiedy podano, że nie był to zamach terrorystyczny straty zostały natychmiast odrobione. Tyle tylko, że teraz nastroje na światowych giełdach nie są tak dobre, więc i znaczenie złych informacji i pojawiających się zagrożeń jest większe.

Pomimo tego, że u nas sytuacja wygląda na razie nieźle, to w wypadku gdyby indeksy zagraniczne nie zaczęły odrabiać strat nerwowość naszych inwestorów może rosnąć. Zwłaszcza, że ostatnie dni przyniosły na wielu spółkach znaczne zyski, co zachęca do ich realizacji. Ale jeśli gracze tak szybko zdecydują się na taki krok to będzie to istotny sygnał przeciwko utrwaleniu tendencji wzrostowej.

Trudno teraz wskazać wyróżniające się walory. Uwagę zwraca blisko 2% przecena BRE, wskazująca na to, że spółka nie zakończyła jeszcze trendu spadkowego, a ostatnie odbicie było jedynie korektą wcześniejszych zniżek. Bardzo spokojnie zareagowali inwestorzy na przekazanie akcji TP.S.A. do ARP. Kurs traci nieco ponad 1% i jest na poziomie 14,75 zł.