Bez większego wpływu na notowania złotego pozostały dzisiejsze publikacje GUS. Według tych informacji sprzedaż detaliczna wzrosła w kwietniu o 3,1% w ujęciu rocznym, a m/m spadła o 2,8% (po wzroście o 20% w marcu). Informacje nie wywarły jednak większego wpływu na notowania złotego. Również korekta w dół danych o PKB za IV kw. nie zdołała wywołać większego ruchu na rynku. Inwestorzy czekają na pierwsze czytanie projektu zmiany ustawy o NBP, które odbędzie się dzisiaj wieczorem. Ponieważ wczoraj SLD zapowiedziało poparcie dla tego projektu należy oczekiwać, że trafi on pod obrady komisji, co nie powinno wywrzeć na rynku większego wrażenia. Naszym zdaniem szanse na ograniczenie niezależności RPP są jednak niewielkie. Rząd obawia się bowiem, że poparcie tego typu działań spotka się ze sprzeciwem Unii Europejskiej. Za niezależnością RPP opowie się też prezydent A. Kwaśniewski.
Dzisiaj na międzynarodowym rynku walutowym Bank Japonii po raz kolejny zdecydował się na interwencję mającą na celu osłabienie jena. Po spadku kursu USD/JPY poniżej 124,00 BOJ zaczął kupować dolary, co przyniosło wzrosty USD/JPY do 125,00. Po porannych wzrostach wartości wspólnej waluty do 0,9270 dalsza część sesji przyniosła znaczące spadki EUR/USD - do 0,9190. Lepsze od oczekiwanych dane o saldzie handlu zagranicznego państw Eurolandu nie były w stanie powstrzymać deprecjacji euro. Wsparciem dla dolara były bardzo dobre informacje o zamówieniach na dobra trwałego użytku w USA, które wzrosły o 1,1%, podczas gdy oczekiwano ich wzrostu o 0,4%.