W tych okolicznościach zignorowano dobre dane makroekonomiczne, mówiące m.in. o wzroście zamówień w przemyśle. Uwagę zwracała wczoraj wyprzedaż walorów spółek telekomunikacyjnych, do czego przyczyniło się obniżenie przez Standard & Poor`s, do poziomu obligacji śmieciowych, ratingu dla obligacji Qwest Communications International. W tych okolicznościach do godz. 18.00 czasu warszawskiego wskaźnik Nasdaq Composite spadł o 1,14%, Dow Jones stracił natomiast 0,29%.
Niejednolita tendencja panowała na czołowych giełdach zachodnioeuropejskich. Umiarkowane zwyżki przeważyły w Londynie i Paryżu, gdzie indeksy giełdowe zyskały odpowiednio - 0,45% i 0,35%. Na pierwszym z tych rynków uwagę zwracał wyraźny wzrost kursu akcji operatora sieci telefonii komórkowej Vodafone w związku z oczekiwaniem na dobre wyniki tej spółki, które mają zostać opublikowane we wtorek. Widoczny był też wzmożony popyt na walory tzw. spółek defensywnych, np. z branży tytoniowej - BAT i Gallaher. W Paryżu w dalszym ciągu chętnie kupowano akcje Vivendi Universal. Zapowiedź dobrych wyników finansowych pobudziła też popyt na akcje spółki EADS, produkującej samoloty Airbus. Inaczej wyglądała sytuacja na giełdzie frankfurckiej, gdzie do godz. 18.00 wskaźnik DAX spadł o 0,8%. Stało się tak przede wszystkim pod wpływem silnej przeceny akcji Deutsche Telekom. Ocenę kredytową dla niemieckiego potentata obniżyła w czwartek agencja Moody`s.
Tokijski indeks Nikkei 225 wzrósł w czwartek o 0,15% do najwyższego poziomu od 9 miesięcy. O 1,45% spadł natomiast Hang Seng. W naszym regionie przeważyły umiarkowane wzrosty. BUX wzrósł o 0,96%, RTS o 0,35% a PX 50 o 0,56%.
Łukasz Korycki
Parkiet