Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 24.05.2002 08:43

Tłumaczenie wzrostu w Stanach danymi makro nie ma sensu, bo gdyby te zostały

dobrze odebrane, to wzrost byłby od początku sesji, a nie po dość sporej

przecenie już w pierwszych minutach. Inwestorzy skorzystali z okazyjnej

przeceny i przed dzisiejszymi danymi makro podgrzali rynek. Dow.gif

Nasdaq.gif Dzisiaj bowiem dostaniemy zweryfikowane dane o wzroście PKB w IV

Reklama
Reklama

kwartale. Dane wstępne mówiły o wzroście 5,8% i odchylenie mniejsze niż pół

procenta od tego poziomu nie powinno zbytnio wpłynąć na rynek. Inwestorzy

powoli zaczynają dostrzegać nieco sztuczne podstawy wzrostu tego wskaźnika i

fakt, że aż takiego znaczenia te dane dla giełdy (obecnie) nie mają. Widać

bowiem, że nie przekładają się na zyski spółek. No może tylko z sektora

zbrojeniowego. Po wczorajszym wzroście, giełdy europejskie powinny trzymać

Reklama
Reklama

się na plusach w oczekiwaniu właśnie na te dane. Jakby nie patrzeć, takie

PKB robi przecież wrażenie. Po sesji wyniki podało kilka spółek, czego

wynikiem jest mały spadek AHI, nadrobiony później przez wzrost kontraktów na

obecne SP +2 NQ +5. Oprócz danych o 14:30, na koniec naszych notowań

ciągłych podana zostanie liczba sprzedanych nowych domów. W tym sektorze

wszystkie ostatnie dane są kiepskie, ale inwestorzy nie reagują na nie,

Reklama
Reklama

uznając je jedynie za korektę na mocno rozgrzanym rynku. Na razie tak trzeba

zakładać, ale dalsze pogorszenie wywołać może spory niepokój, że to już nie

tylko korekta w hossie. A co u nas ? U nas Platforma broniła RPP uznając, że

"chroni kraj przed gospodarczymi szkodnikami". Prezes NBP też przestrzegał

przed decyzjami sprzecznymi z konstytucją i przed wzrostem inflacji, który

Reklama
Reklama

wywołany byłby ograniczeniem niezależności RPP. Wątpię żeby pomogło i

projekty zmian w RPP skierowane zostaną do dalszej obróbki. Na dzisiaj

jednak nie ma to znaczenia (chyba, że dla zagranicznych inwestorów). Z

ciekawostek warto zauważyć karygodny przykład insidingu. Głośno pytałem w

ostatnie dni czego nie wiemy odnośnie Elektrimu. Spadek przecież musi być

Reklama
Reklama

czymś wywołany. No i proszę. 22 maja spółka zależna od PAK (należąca w 38,46

do ELE) otrzymała od Konsorcjum Banków organizujących kredyt konsorcjalny

pismo o odstąpieniu od umowy kredytowej na kwotę 392 mln USD. "Wypowiedzenie

umowy kredytowej jest m.in. spowodowane przedłużającym się postępowaniem

układowym Elektrim S.A." Komunikat podany został przez ELE wczoraj. Szkoda,

Reklama
Reklama

że tak późno i szkoda, że więksi inwestorzy wiedzieli wcześniej. ELE jednak

swoje już wycierpiał i wcale nie oznacza to spadku (chyba, że z

rozczarowania i zdenerwowania gorzej poinformowanych inwestorów). Na

kontraktach i indeksie sytuację opisywaliśmy wczoraj cały dzień, a rewolucja

żadna się nie szykuje. Kontrakty.gif Indeks.gif Otwarcie powinniśmy mieć

na malutkim plusie, a wybicie z konsolidacji górą możliwe byłoby tylko przy

mocnych danych makro w Stanach. Do tego czasu powinniśmy wejść w ponowną

stabilizację trzymając się na małych plusach. Nadzieja na wzrost w Stanach,

podgrzewa nie do końca utracony optymizm naszego rynku po ostatnim wybiciu.

Przy ewentualnym wzroście uwaga na poziom 1410 pkt. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama