Piszę niedługiej, ponieważ kondycję trendu spadkowego po tym, jak krótkoterminowa majowa korekta zakończyła się wybiciem w dół, określić można jako doskonałą.

Z dużą pewnością siebie niedźwiedzie podążają w dół wykresu Nasdaq Composite. Na ostatnie 10 sesji, tylko 3 były wzrostowe i poniedziałkowe zamknięcie wypadło poniżej majowego dołka. Tym samym sprzedającym udało się doprowadzić do zamknięcia okna hossy, które zostało otwarte gwałtownym wzrostem z 8 maja. Przed powrotem do trendu spadkowego nic już nie broni: kolejnym etapem na drodze niedźwiedzi do bessy będzie dołek z września zeszłego roku, znajdujący się na poziomie 1423 pkt. Nieprzyjemne rzeczy wynikają dla posiadaczy akcji z wykresu MACD: wskaźnik po odbiciu od poziomu równowagi przebił od góry wykres swojej średniej, co sugeruje, że fala spadkowa będzie jeszcze trwać przez pewien czas.

W trendzie spadkowym znalazła się również średnia przemysłowa Dow Jones. Poniedziałkowe zamknięcie w okolicach 9700 pkt. oznacza wybicie w dół z pięciomiesięcznej głowy z ramionami. Wysokość formacji i jej rozległość sprawiają, że wykres indeksu nie powinien mieć kłopotu z osiągnięciem wrześniowego dołka. W pierwszej fali spadkowej (zakładając, iż wybiciem z formacji nie załamie się na wtorkowej sesji) średnia powinna stracić, bez większej korekty po drodze, ok. 900 pkt. i wylądować w okolicach 9 tys. pkt. Na najbliższych sesjach nie jest wykluczona poprawa koniunktury, związana z ruchem powrotnym do linii szyi głowy z ramionami, znajdującej się na wysokości 9900 pkt. Wskaźniki techniczne i średnie ruchome potwierdzają trend spadkowy, nie dając większych szans na jego zmianę w tej chwili.

Tomasz Jóźwik

PARKIET