Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 05.06.2002 16:41

Trudno nie łączyć MS w piłce nożnej z giełdą, skoro ewidentnie przekładają

się na spadek obrotów i zmienności. Nie chodzi tu tylko o nasz rynek, bo ten

akurat marazm w tym roku ma już wrodzony, ale głównie o rynki europejskie,

na których przed południem też dominuje trend boczny. Tylko Stany mocno się

rozhuśtały, nie będąc zainteresowane rozgrywkami w jakąś tam piłkę, a po

Reklama
Reklama

drugie śpiąc w czasie meczów.

Jeśli chodzi o przebieg sesji, to bliskość wsparć, odpoczynek od spadków w

Stanach i nadrabianie Eurolandu pozwoliło na otwarcie parę punktów wyżej na

1384 pkt.. Ta wartość utrzymała się już niemal do końca sesji, z mała

przerwą na poranne minimum 1377 pkt. wywołane kilkoma zleceniami sprzedaży

na rynku kasowym. Sesja jednak zupełnie bez znaczenia. Inwestorzy wzięli na

Reklama
Reklama

przeczekanie, a im dłużej trwa taka konsolidacja, tym powodów do zawierania

transakcji mniej. Żadnych sygnałów technicznych, wykupienia czy wyprzedania

rynku, zero emocji, paniki czy euforii. Tylko dwie sesji od niemal

kilku miesięcy warte były uwagi. Mowa o czwartkowo piątkowej hossie

przenoszącej marazm na obecne poziomy. Reszta to ruch w bok bolesny

szczególnie dla daytraderów. Z akcji warte uwagi były tylko mocny PKN i ELE

Reklama
Reklama

(po wczorajszych komunikatach) i oddający ostatnie sztuczne wzrosty PEO.

Pod koniec sesji w Stanach dostaliśmy dane o aktywności w amerykańskim

sektorze usług. Wskaźnik ISM wzrósł znacznie powyżej prognoz do 60,1 i jest

to najwyższa wartość od sierpnia 2000 r. To powinno dać jakieś odreagowanie

mocno wyprzedanego rynku. Cały czas jednak przestrzegam, że to tylko

Reklama
Reklama

odreagowanie. Niezależnie od wyniku sesji w Stanach my korelacje z rynkami

Eurolandu gdzieś na razie porzuciliśmy i chyba wynik sesji w USA nie ma aż

takiego znaczenia. Czekać trzeba na pobudkę naszych rodzimych funduszy. Nie

widzę na razie co mogłoby je wyrwać z tego letargu, choć oczywiście gdybym

to widział, pewnie szybko byłoby to zdyskontowane przez rynek i ruchu znów

Reklama
Reklama

by nie było. Czekamy więc na niespodzianki. Jakie ? Przypominam o

negocjowaniu przez TPS zmiany warunków kredytów (kilkanaście miliardów).

Zakładam, że tutaj nie będzie jakiegoś rozczarowania i banki nie zażądają

swoich pieniędzy. Warto o tym pamiętać, bo termin mija na koniec czerwca.

Porozumienie to wzrost parę procent, fiasko rozmów i zażądanie spłaty

Reklama
Reklama

kredytów to szybka i mocna przecena spółki. Obojętnie jakie wiadomości

przyjdzie nam usłyszeć, to kres marazmu zadowoliłby wszystkich. Tylko na jak

długo ? Zaraz przecież nie sprzyjające giełdzie wakacje, w czasie których

polski bogaty naród nie przywykł pracować. Kontrakty01.gif Indeks01.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama