Wskaźnik ISM dla sektora usług w USA wzrósł w maju do 60,1 pkt. wobec 55,3 pkt. zanotowanych w kwietniu. Dane te były znacząco lepsze od oczekiwań większości uczestników rynku, którzy szacowali wartość indeksu na poziomie 56 pkt. Po tak korzystnych danych z USA skala aprecjacji dolara była więc stosunkowo niewielka. Porównując wartość indeksu ISM z opublikowanym również wczoraj analogicznym wskaźnikiem PMI dla państw Eurolandu można stwierdzić, że sektor usług w Stanach Zjednoczonych rozwija się znacząco szybciej niż w państwach dwunastki. Trzeba jednak zauważyć, że w ostatnim czasie korzystne informacje makroekonomiczne napływające z największej gospodarki świata rzadko stają się istotnym wsparciem dla notowań dolara.
Dzisiaj inwestorzy oczekują na decyzje ECB oraz Banku Anglii w sprawie stóp procentowych. Rynek nie spodziewa się aby, instytucje te zdecydowały się na zmianę poziomu stóp. Ostatnie dane o inflacji w państwach dwunastki oraz obserwowany wzrost wartości euro na rynkach międzynarodowych stwarzają pole do wstrzymania się z decyzją o podwyżkach kosztu pieniądza. Posunięcie takie będzie wsparciem dla tempa rozwoju gospodarczego w Eurolandzie.