Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 06.06.2002 16:52

Po dzisiejszej sesji można tylko westchnąć z żalu. Rzeczy ciekawe działy się

głównie za naszą granicą podczas gdy u nas nadal niepodzielnie panuje

marazm. Kontrakty01.gif Indeks01.gif Chodzi mi oczywiście o zmiany cen.

Rozpiętość dzisiejszej sesji wynosząca 14 pkt chyba nie cieszy wielkiej

liczby osób. Końcówka notowań zdaje się nastrajać pesymistycznie. W końcu

Reklama
Reklama

mamy zamknięcie przy poziomie minimum sesji (w sytuacji mocnego spadku w

Stanach nasfut2.gif ). Świeczka ma kolor czarny, a na wykresach można już

wyrysować małą spadkową linię trendu. Same złe sygnały, jednak jest jeden,

który każe na te wszystkie patrzeć przez palce. Poziom zamknięcia, jak i

cała dzisiejsza świeczka znajduje się w zasięgu konsolidacji, a więc wybicia

jeszcze nie było. Wobec tego trzeba zachować ostrożność ze zbyt pochopnymi

Reklama
Reklama

decyzjami. Skoro niskie zamknięcie nie jest jednak aż takie niskie, gdyż

dokonało się nad poziomem wsparcia, to co można powiedzieć o wspomnianej

linii trendu? Na razie sygnalizuje ona, że byki mają problemy z

ustanawianiem nowych szczytów. Na szczęście dla posiadaczy długich pozycji

jeszcze nowych dołków nie ma, a poziom luki cały czas zdaje się mocnym

wsparciem. Linia sygnalizuje słabość, ale w granicach konsolidacji. Jej

Reklama
Reklama

obecność nie pozwala w żadnym wypadku na grę na wybicie dołem, za to może

być pomocna, gdyby ktoś szukał sygnałów próby podejścia w okolice oporów.

Przebicie linii oznaczałoby, że byki wzięły się w garść i nie będą tylko

bronić wsparć ale i atakować. Czy tak się stanie, okaże się jutro. Można

nawet pokusić się o grę na długiej pozycji, gdyby linia została pokonana.

Reklama
Reklama

Trzeba jednak pamiętać, że póki jesteśmy w konsolidacji, wszelkie ruchy w

jej granicach są jedynie szumem, na którym nie jest łatwo zarobić. Nikomu

nie można zabronić obstawić pozycji już myślą o wybiciu. Niestety,

przedłużający się trend boczny sprawia, że określenie kierunku jest znacznie

utrudnione. Można założyć, że skoro wcześniej wybiliśmy się górą to i teraz

Reklama
Reklama

byki w końcu wezmą się do roboty. Ja jednak będę ostrożniejszy mając w

pamięci połowę maja ubiegłego roku. Poczekam na wybicie. Ryzyko zajęcia

pozycji uważam za mniejsze, a że "stracę" kilka punktów? Wielkość pozycji mi

to zrekompensuje. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama