Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 07.06.2002 08:35

Nasza sesja skończyła się słabo i można się było obawiać o kondycję byków.

Teraz to już właściwie obrona przez nich poziomu wsparcia wydaje się mało

prawdopodobna. Jest światełko nadziei w postaci naszych "stabilizatorów" nie

wiem jednak czy nie przyjdzie im ochota spokojnie poczekać na atak podaży by

próbować odebrać papiery niżej. Wprawdzie ostatnio otrzymali oni spory

Reklama
Reklama

zastrzyk gotówki ale nie wiem czy mimo to zdecydują się na przyjęcie

pierwszej fali wyprzedaży na klatę. Skąd ten pesymizm? Chyba każdy już wie

jak wyglądał wczoraj sesja w USA. Już przed jej rozpoczęciem Policzek

rynkowi zapodał Merrill Lynch obniżając rekomendację dla Intela. To

spowodowało, że cena akcji spółki spadła na zamknięciu o 4%. Sektorowi też

się dostało. Skąd obniżka rekomendacji ze "silnie kupuj" na "neutralnie" w

Reklama
Reklama

parę godzin przez przekazaniem raportu w działalności i perspektyw na

zamkniecie tego kwartału kończącego się za nie całe trzy tygodnie? Wynikiem

przeceny Intela i kolegów z branży rynek cały obniżył swoje loty i indeksy

znalazły się ponownie w okolicach swoich minimów. Na wykresach wygląda to

jako klasyczne odbicie od poziomu oporu i kontynuacja spadku Dow.gif Jones

Nasdaq.gif SP500.gif Jak widać na wykresach perspektywy nie są wcale

Reklama
Reklama

świetlane, no chyba że mamy na myśli właścicieli krótkich pozycji. Zaraz po

sesji były jeszcze nadzieje na podwójne dna, bo "jeśli Intel niczego

szczególnego nie powie to rynek trochę otrzeźwieje". Niestety Intel jednak

powiedział "coś ciekawego", a to coś spowodowało, że cena akcji spółki

spadła o 13% w notowaniach posesyjnych by zamknąć się na -10%. Spółki

Reklama
Reklama

technologiczne popłynęły razem z nim: Microsoft -3,5%, Applied

Materials -7%, Cisco -4,4%, WorldCom -4,4%, Oracle -4,1%, Sun

Microsystems -3,7%, Dell Computer -5,6%. Podwójne dno na wykresach indeksu

powoli okazywało się fatamorganą. Wskaźnik AHI zakończył swoje kwotowanie

na -3,4%. Kontrakty w USA otwierając się ponownie w ramach handlu

Reklama
Reklama

elektronicznego zaliczyły poważną lukę, której do tej pory nie zdołały

zamknąć. Tak wyglądała sytuacja o 8:05 naszego czasu nasfut.gif Co takiego

Intel powiedział, że spowodowało to taką falę podaży? Spółka trzy tygodnie

przed zamknięciem kwartału (29 czerwiec) ogłasza, że zamiast planowanych

wcześniej przychodów, które powinny się zawrzeć w przedziale 6,4-7 mld

Reklama
Reklama

dolarów, wypracuje przychody niższe, a ich wartość powinna znaleźć swój

poziom w innych przedziale: 6,2-6,5 mld dolarów. Spadek poziomu przychodów

jest tłumaczony w dużej mierze mniejszym niż się spodziewano popytem w

Europie. Najbardziej ucierpiała działalność związana z produkcją

mikroprocesorów. Działy związane komunikacją powinny zmieścić się wynikiem

we wcześniejszych założeniach. Oczywiście, żeby nie było zupełnie źle spółka

spodziewa się poprawy w II półroczu (ale tylko wynikającej z sezonowości).

Marża brutto spadnie do 49% z planowanych 53%. Można powiedzieć świat się

nie wali ale nastroje po takich informacjach są raczej kiepskie, co rynek

świetnie oddał. W Europie dziś notowania powinny zacząć się na sporych

minusach. "Setka" na Dax.gif nie powinna nikogo zdziwić. W Azji na rewelacje

w USA zareagowano z umiarkowaną dezaprobatą: Nikkei -1,2% Hang Seng -0,7% Co

ciekawe, także złoto wczoraj, mimo rewelacji na rynku akcji nie zdołało

zamknąć przedwczorajszej luki bessy zloto.gif Mimo to sprawa nie wygląda za

ciekawie. Gdyby jeszcze poziom wczorajszego zamknięcia był nieco wyżej to

można byłoby powalczyć na wsparciu. Jednak zamknięcie jest zbyt blisko

newralgicznego poziomu i najprawdopodobniej już na otwarciu będzie poważanie

naruszony, co powinno wywołać odpowiednią reakcję czyli dalszą sprzedaż.

"Prawo longa"? Nie wykluczam ale na jakie odbicie w USA można na

nasz rynek. Jeśli poziom wsparć się obroni to można zacisnąć zęby i nie

sprzedawać Kontrakty.gif Indeks.gif W końcu nasz rynek już wielokrotnie pokazywał, gdzie ma to co

się dzieje w USA. Jednak gdy padną wsparcia reakcja musi być jednoznaczna.

Wiara w "stabilizatorów" jest spora zwłaszcza w kontekście rychłych

rankingów pod względem wyników ale nie koniecznie dziś musi to nas ustrzec

od spadków. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama