dolarów, wypracuje przychody niższe, a ich wartość powinna znaleźć swój
poziom w innych przedziale: 6,2-6,5 mld dolarów. Spadek poziomu przychodów
jest tłumaczony w dużej mierze mniejszym niż się spodziewano popytem w
Europie. Najbardziej ucierpiała działalność związana z produkcją
mikroprocesorów. Działy związane komunikacją powinny zmieścić się wynikiem
we wcześniejszych założeniach. Oczywiście, żeby nie było zupełnie źle spółka
spodziewa się poprawy w II półroczu (ale tylko wynikającej z sezonowości).
Marża brutto spadnie do 49% z planowanych 53%. Można powiedzieć świat się
nie wali ale nastroje po takich informacjach są raczej kiepskie, co rynek
świetnie oddał. W Europie dziś notowania powinny zacząć się na sporych
minusach. "Setka" na Dax.gif nie powinna nikogo zdziwić. W Azji na rewelacje
w USA zareagowano z umiarkowaną dezaprobatą: Nikkei -1,2% Hang Seng -0,7% Co
ciekawe, także złoto wczoraj, mimo rewelacji na rynku akcji nie zdołało
zamknąć przedwczorajszej luki bessy zloto.gif Mimo to sprawa nie wygląda za
ciekawie. Gdyby jeszcze poziom wczorajszego zamknięcia był nieco wyżej to
można byłoby powalczyć na wsparciu. Jednak zamknięcie jest zbyt blisko
newralgicznego poziomu i najprawdopodobniej już na otwarciu będzie poważanie
naruszony, co powinno wywołać odpowiednią reakcję czyli dalszą sprzedaż.
"Prawo longa"? Nie wykluczam ale na jakie odbicie w USA można na
nasz rynek. Jeśli poziom wsparć się obroni to można zacisnąć zęby i nie
sprzedawać Kontrakty.gif Indeks.gif W końcu nasz rynek już wielokrotnie pokazywał, gdzie ma to co
się dzieje w USA. Jednak gdy padną wsparcia reakcja musi być jednoznaczna.
Wiara w "stabilizatorów" jest spora zwłaszcza w kontekście rychłych
rankingów pod względem wyników ale nie koniecznie dziś musi to nas ustrzec
od spadków. KJ