Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 12.06.2002 08:35

Wczorajsza sesja w Stanach raczej nie należy do udanych dla właścicieli

akcji. Zamiast odbicia mieliśmy zjazd w okolice ostatnich dołków. Nasdaq.gif

zatrzymał się dokładnie na jego poziomie. Podobnie S&P SP500.gif W przypadku

tego pierwszego można nawet spróbować wyrysować linię, która hipotetycznie

mogłaby być dolnym ograniczeniem kanału, w którym teraz ten indeks się

Reklama
Reklama

znajduje. To jest jednak tylko próba i faktycznie trudno powiedzieć czy

rynek będzie w stanie teraz pójść do góry. Na odbicie dają szansę obecne

notowania kontraktów nasfut.gif , które lekko zwyżkują. Indeks Dow.gif Jones

zatrzymał swój wczorajszy spadek lekko powyżej poprzedniego dołka. To w

połączeniu z bliskim poziomem wsparcia na 9400 daje możliwość na odbicie.

Tylko czy tamtejsi gracze z niej skorzystają. W końcu ostatnio były próby

Reklama
Reklama

powrotu nad 9800 i zakończyły się fiaskiem potwierdzając, że ten poziom

teraz jest już silnym oporem. Co było przyczyną wczorajszych spadków w USA?

Przecież początek był dość miły za sprawą zapowiedzi Nokii. Mówi się o

różnicach zdań, co do przyszłości rynku PC oraz o sektorze farmaceutycznych,

z którego napływają rozbieżne informacje, a wyłuskiwane są tylko te złe.

Dobre zapowiedzi Merck, co do przyszłych zysków zostały zagłuszone przez

Reklama
Reklama

problemy Idec Pharmaceuticals z postępowaniem wdrożenia nowego leku oraz

Abbott Laboratories, który w przeciwieństwie do Merck zmniejszył prognozy

zysku. Dodając do tego problemy Glaxo z urzędem skarbowym sprawia, że sektor

nie świecił dla reszty rynku dobrym przykładem. W czasie notowań po sesji

nic godnego uwagi się nie stało, a kursy się ustabilizowały, co dokładnie

Reklama
Reklama

widać na wykresie kontraktów na Nasdaq100 nasfut.gif Tylko mam pytanie, czy

wczorajszy spadek odciśnie swoje piętno także na naszym rynku? Chyba

mniejsze niż by się można było spodziewać. Dziś nasi inwestorzy będą

reagować na inne bodźce, z których najbardziej wyrazistym jest wczorajsza

informacja, że TPS dogadała się z konsorcjum banków i nie będzie zmuszona do

Reklama
Reklama

wcześniejszej spłaty zaciągniętych kredytów na sumę 12,8 mld złotych. Kwota

niebagatelna, której przedwczesna spłata zależała m.in. od wysokości pewnego

wskaźnika (zadłużenie netto do EBITDA). Jego wartość graniczna do tej pory

była określona byłą na poziomie 2,5. Jednak wielkość EBITDA dla spółki

zmalała w stosunku do zadłużenia tak, że wskaźnik byłby już większy od

Reklama
Reklama

wartości krytycznej zapisanej w umowie, co rodziłoby przymus wcześniejszej

spłaty. Wczoraj okazało się, że zmieniono zapis i obecnie wartością

graniczną wskaźnika jest liczba trzy. Tak oto tak wiele (12,8 mld złotych)

zależało od tak niewielu (0,5 pkt). Konsekwencje są takie, że rynek

odetchnął, a raczej dziś odetchnie, co powinno być widać po kursie spółki. O

sprawie wiadomo było już w kwietniu br. i wtedy też kilka firm ratingowych

postanowiło podciągnąć TPS na listę spółek zagrożonych obniżeniem poziomu

ratingu. Skoro jednak zagrożenia już nie ma (póki znowu wskaźnik nie

wzrośnie w pobliże wartości granicznej) nie będziemy się obawiać ruchów ze

strony S&P czy Fitch"a. Jest więc dziś szansa na przeprowadzenie kolejnego

ataku na poziom luki bessy Kontrakty.gif Indeks.gif tylko czy będzie

wykorzystana. Początek sesji powinien być przyjemny dla właścicieli długich

pozycji. Pytanie co popołudniu. Na pewno nie zmienią niczego dzisiejsze dane

w Stanach z 14:30, gdyż nie należą one do grupy zbyt zajmujących (wskaźnik

cen eksportu i importu). Dziś o 20:00 naszego czasu opublikowana zostanie

Beżowa Księga Fed"u ale to już nas nie dotyczy. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama