Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 13.06.2002 08:34

Na wczorajszej sesji w Stanach zmieniły się nieco nastroje. Gdy jeszcze

dzień wcześniej były obawy, że rynek będzie kontynuować spadek, tak wczoraj

gracze doszli do wniosku, że czas na wzrost. Po słabszym początku, kiedy to

notowano nowe minima rynek w pewnym momencie (ok. 18:00 naszego czasu)

nawrócił i było już tylko lepiej. Powody takie zachowania można mnożyć ale

Reklama
Reklama

te wydają mi się naciągane. Można mówić o Motorolii lub P&G, że spółki dały

dobre prognozy ale przecież ta ostatnia podawała wyniki jeszcze przed sesją.

Czemu wtedy nikt nie reagował? Beżowa Księga? To na pewno nie był czynnik

wzmacniający rynek. Bardzo wyważone słowa na temat gospodarki USA raczej nie

zachęcają do kupna, choć jak to zawsze w Stanach medal ma dwie strony - na

najbliższym posiedzeniu Fed raczej podwyżki stóp nie należy się spodziewać -

Reklama
Reklama

czyli jednak kupować :) Rynek chciał to odbił. Dokonał tego na większym

obrocie, co daje szansę na kontynuację wzrostu. Indeks Nasdaq.gif nadal

znajduje się w kanale, od dolnego ograniczenia którego wczoraj po raz drugi

się odbił. Dow.gif Jones po raz kolejny zatrzymał spadek nad poziomem

wsparcia na 9450 pkt i jest całkiem możliwe, że nieco podrośnie. Poziom 1000

pkt zatrzymał wczoraj indeks S&P SP500.gif Niezależnie jednak od tego jak

Reklama
Reklama

silne będzie odbicie to będzie to tylko odbicie. Ostatnio przełamane zostały

poważne poziomy wsparć i rynek kierunek już wybrał. Każdy trend ma korekty.

Po regularnej sesji notowania jeszcze nieco wzrosły (AHI 0,59%). Kontrakty w

Stanach także i od tamtej pory idą w bok nasfut.gif czekając na pierwszych

graczy z Europy. A u nas? Rada Gabinetowa faktycznie do niczego nie doszła.

Reklama
Reklama

Kwaśne uśmiechy do kamer i te same teksty Premiera Millera świadczą, że z

dojściem do porozumienia między Rządem, a RPP nie będzie łatwo, jeśli w

ogóle możliwe. Przecież teraz RPP jest takim chłopcem do bicia, który za

wszystkie plagi odpowiada, łącznie za klęskę naszej reprezentacji na

Mistrzostwach Świata - potwierdził to A. Lepper w ubiegłotygodniowym chacie

Reklama
Reklama

we Wprost. Czekam tylko na podobne zdanie od Premiera... sarkazm? Może, ale

wczorajsze wypowiedzi szefa Rządu dalekie są od kurtuazji, a tym bardziej

chęci poszukiwania ugody. Z ciekawszych informacji, które ukazały się już po

sesji to zwiększenie straty ELE w ubiegłym roku. Zamiast 200 mln strat grupa

ELE miała 488 mln zł. Spora zwyżka ale faktycznie nie zmienia to sytuacji

Reklama
Reklama

spółki. Nikt przecież nie liczy tych milionów bo to nie one teraz stanowią o

być albo nie być dla spółki. Tu liczy się rozgrywka z BRE i

obligatariuszami. Spadek ceny jeśli nastąpi to będzie raczej symboliczny.

Drugą informacją jest wszczęcie postępowania przeciw TPS przez UOKiK "powodu

uchylania się

przez spółkę od zawierania umów z operatorami internetowymi w sprawach

rozliczeń". Chyba nikt poważnie nie obawia się naszego "narodowego

operatora". Jakoś do tej pory tego typu "akcje" nie wywierały na nim zbyt

dużego wrażenia. Sesja zatem powinna być spokojną. Poprawa nastrojów w USA

powinna choć w małym stopniu przełożyć się także i kursy na naszym rynku.

Jest szansa, że ponownie będziemy świadkami kolejnego ataku na lukę bessy.

Kontrakty.gif Indeks.gif Jego wynik zależeć chyba będzie od danych makro w

Stanach [publikowanych o 14:30. Dziś czeka nas spora porcja: sprzedaż

detaliczna, indeks cen towarów konsumpcyjnych oraz cotygodniowy raport o

nowych wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama