Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 14.06.2002 08:32

To co wczoraj zaprezentowali inwestorzy w Stanach nie było zupełnie tym, o

czym mówiłem w ostatnim komentarzu po sesji. Trudno sesję w Stanach nazwać

mocną czy dobrą. Indeksy miały okazję podejść wyżej ale zabrakło sił, co

zaowocowało spadkiem w końcowej części sesji. Można więc przyjąć, że dane o

sprzedaży detalicznej nie zostały zignorowane. Świadczy tez o tym spadek

Reklama
Reklama

spółek z detalu żyjących (np Wal Mart) Nie ma wprawdzie nowych minimów, a

poziomy ostatnich dołków zostały wybronione Dow.gif Jones Nasdaq.gif

SP500.gif Nie wiem jednak, czy to wystarczy by nasz rynek nie rozpoczął

sesji od spadku cen. Wróćmy jeszcze jednak do Stanów. Po sesji właściwie nic

godnego uwagi się nie wydarzyło a wskaźnik AHI zakończył kwotowania na

poziomie bliskim zeru (AHI -0,09%). Obecnie kontrakty na indeksy zza oceanu

Reklama
Reklama

notują stały poziom zbliżony do zamknięcia sesji nasfut.gif My oczywiście

oprócz Stanów mamy też swoje problemy ze Stocznią Szczecińską na czele.

Właściwie dla inwestorów nie jest ważna sama stocznia, co jej długi wobec

banków notowanych na warszawskiej giełdzie. Wczoraj po wiadomości o

zaangażowaniu tychże kursy nieco się obniżyły ale była to spokojna wyprzedaż

(poza pierwszym impulsem). Nie będę tu powtarzał słów z wczorajszego

Reklama
Reklama

komentarza po sesji. Wspomnę tylko, że większość tych, którzy mieli na bazie

tej informacji sprzedać akcje banków już sprzedali. Mnie bardziej niepokoi

kolejna informacja podana wczoraj. BoNY zmniejszył zaangażowanie w PEO. Nie

pytam, kto kupował bo to chyba jasne. Widać jednak, że koncepcja powrotu

inwestorów zagranicznych na nasz rynek posiada mankament poślizgu

Reklama
Reklama

czasowego - "powrócą tylko nie wiadomo kiedy i raczej nie teraz". Jak więc

zareagować na dzisiejszej sesji? Chyba tak porywająca jak wczorajsza to ona

raczej nie będzie. Na początku sesji może przeważać jeszcze podaż. Kontrakty

mają szansę zejść w okolice dolnego ograniczenia kanału Kontrakty.gif Nie

spodziewałbym się, że ceny spadną niżej poziomu 1340-45 pkt. Jeśli ktoś

Reklama
Reklama

posiada krótkie pozycje może je w tych okolicach zamknąć. Gdyby jednak ceny

zeszły niżej to oczywiście pozycje powinny być odnowione. Co może spowodować

dalszy spadek? Na pewno nie mecz polskiej reprezentacji. Po pierwsze może to

być zejście samego indeksu pod poziom wsparcia na 1353 pkt Indeks.gif Po

drugie, pod koniec sesji podane zostaną dane makro w USA, a po wczorajszej

Reklama
Reklama

rewelacji będą ona dość dokładnie obserwowane. W przypadku, gdyby okazały

się słabe, indeksy w Stanach mogą tego nie wytrzymać, co na pewno nie

pomogłoby naszemu rynkowi. O 14:30 podana zostanie zmiana stanu zapasów

(prog spadek o 0,2-0,3%), o 15:15 produkcja przemysłowa (prog. wzrost o

0,4%) oraz wykorzystanie potencjału produkcji (prog. wzrost do 75,7%), o

15:45 indeks nastrojów Uniwersytetu Michigan (prog. 96,6 pkt.). KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama