Reklama

Przed zamknięciem i dane w Stanach

Publikacja: 14.06.2002 15:49

Skończyło się trzymanie rynku, które w czasie ostatnich spadków na giełdach

zachodnich było ewidentne. Fundusze liczyły chyba, że uda się przetrzymać

spadki i załapać na korektę. Z takiej ilości akcji nie da się przecież wyjść

w fatalnej światowej atmosferze. Za mały jest nasz rynek. Nie byłoby komu

tej podaży odebrać. Problem pojawił się, gdy ktoś się jednak wyłamał,

Reklama
Reklama

niezależnie czy to tylko jeden Bank Of New York czy nasze rodzime fundusze.

Podaż w takiej sytuacji jest bezlitosna, co najlepiej widać na PEO, BPH czy

męczonemu PKN. Stocznia jest tutaj tylko impulsem i gdybyśmy wcześniej

naśladowali ruch giełd zachodnich, to dzisiaj takiej przeceny by nie było.

Co dalej ? Niezależnie jak się skończy sesja, sporo smrodu zostanie dziś na

rynku. Przebiliśmy na indeksie wsparcie 1353-60 pkt Indeks7.gif a na

Reklama
Reklama

kontraktach zeszliśmy pod 1345 pkt.Kontrakty7.gif Tuż pod nami są luki

hossy z początku stycznia i mimo fatalnej atmosfery i przewartościowania

rynku, nie spodziewam się byśmy mieli je teraz przebić. Fundusze mają za

dużo akcji w portfelach i taka fala spadkowa przed rocznicą wyceny jednostek

byłaby dla niektórych druzgocąca. Maksymalny zasięg spadku tej fali

spadkowej wyznaczyłbym na wspomniane luki, a czy przyjdzie nam je testować

Reklama
Reklama

czy nie, zadecydują rynki amerykańskie, których przy takich emocjach nie

podejmuję się prognozować. MP

Ps Indeks nastroju wyniósł ..... 90,8.....przy prognozie 96,6. To fatalne dane.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama