Od czasu do czasu spadek kursu przybierał na sile wskutek panicznego zamykania pozycji przez właścicieli długich. Na zakończenie sesji kurs zatrzymał się na 1325 pkt. przy minimum na 1321 pkt. - te kilka punktów odbicia od minimum na końcowym fixingu to efekt lekkiej poprawy sytuacji na giełdach w USA po godz. 16. Warto jednak pamiętać, że sesje w Eurolandzie przyniosły duże spadki na co nasze kontrakty musiały reagować. Dobre zakończenie sesji w USA tchnęło jednak pewną nadzieję. Rynki europejskie będą po otwarciu zapewne odrabiać, co powinno wpłynąć także na wzrost naszych futures w początkowej fazie sesji. Później wszystko zależy od kasowego i oczywiście banków, którym przydałoby się jakieś odreagowanie. Kontrakty będą już podążać blisko indeksu ( baza będzie oscylować w pobliżu zera), ponieważ zbliża się termin wygaśnięcia serii FW20M2. Nie wykluczone, że przy spokojnym przebiegu sesji powinniśmy dziś pozostawać w obszarze pomiędzy 1320 a 1340 pkt. Dużym sukcesem byków byłoby wyjście ponad 1340-1342 pkt. ale będzie to niezmiernie trudne.