Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 17.06.2002 17:43

50 pkt bazowych mamy jak w banku i to banku centralnym. Właściwie trudno

wątpić w to, że przy najbliższej okazji (25-26 czerwca) RPP obniży stopy.

Skala jest oczywiście niewiadomą, ale pamiętamy, że jeszcze po ostatniej

obniżce było miejsce na kolejną. Teraz dzięki dzisiejszym danym o inflacji w

Polsce, tego miejsca zrobiło się jeszcze więcej. Wskaźnik cen towarów

Reklama
Reklama

konsumpcyjnych w maju spadł o 0,2% a w porównaniu z majem roku ubiegłego

wzrósł jedynie o 1,9%. Głównym czynnikiem sprawczym tak niskiego wskaźnika

był spadek cen żywności. By było jeszcze ciekawiej, MF szacuje, że w czerwcu

inflacja powinna pozostać na podobnym poziomie, a na koniec roku wynieść ok.

3%. To się trochę różni od prognoz stawianych przez wiele innych instytucji

(dziś swoje prognozy przedstawił np. CASE, gdzie inflacja na koniec roku

Reklama
Reklama

szacowana jest na poziomie 3,5%). Zdaniem Jerzego Pruskiego, członka RPP,

rada podejmując decyzję o obniżce, nie spodziewała się aż tak niskiej

inflacji w maju. Po sesji, wiceprezes NBP przychylił się do zdania MF i

także sądzi, że inflacja na koniec roku wyniesie nieco ponad 3%. To

właściwie przesądza o kolejnym ruchu RPP. Tak więc mamy przed sobą kolejną

obniżkę stóp o 50 pb oraz widoki na następne. Jak już zdążyliśmy zauważyć

Reklama
Reklama

rada nie jest za jednokrotnym mocnym cięciem, choć przyznam, że obecnie

można by było pokusić się o 100 pb, co zatkało by jadaczki niektórym Panom

(według analityków SSSB mimo takiego ruchu byłoby jeszcze miejsce na kolejne

obniżki). Makro chyba pozwala na takie zagranie. Dość jednak tych dywagacji.

Wróćmy do centrum naszych zainteresowań czyli kontraktów. Dziś mieliśmy

Reklama
Reklama

sesję spokojnej korekty. Wydaje się, że jeszcze się ona nie skończyła i będą

próby podejścia wyżej. Oczywiście pod warunkiem, że Stany nagle nie

zanurkują w otchłań poddołkową. Jeśli jednak za oceanem sesja skończy się w

miarę spokojnie, to dzisiejsze fiasko wybicia w dół powinno się zemścić na

posiadaczach krótkich pozycji. Skoro nie było już chętnych do sprzedaży, gdy

Reklama
Reklama

notowaliśmy nowe minima, to przyjdzie nam obserwować jak ceny trochę

podrosną. W sam raz by byki poczuły się pewniej. Potem będziemy kontynuować

spadki. Całkiem realne jest podejście w okolice 1340-45 pkt (czy nie brzmi

znajomo?). Wyżej będzie raczej trudno. Tam już są dość ważkie opory: luka

bessy oraz spadkowa linia trendu Kontrakty01.gif Indeks01.gif Nie sądzę, by

Reklama
Reklama

byki były w stanie sobie z nimi poradzić. Warto też zwrócić uwagę, że dziś

aktywność na serii U była już porównywalna z serią M. Niewykluczone, że

jutro nastąpi zamiana serii. Przypomnę, że wyznacznikiem takiej operacji w

przypadku naszego rynku jest wielkość obrotu. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama