Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 18.06.2002 08:34

Na początek nieco naiwne tłumaczenie wzrostów w Stanach. Na pierwszym planie

dobre prognozy wyników McDonald"s, który mocno skorzystał na osłabieniu

dolara. Do hamburgerów dołączył cały sektor finansowy, który obudził się

twierdząc, że ożywienie gospodarcze najbardziej pomoże właśnie im. Skoro od

ponad roku o tym czytam, to chyba kiedyś się musi sprawdzić ;-). Na deser

Reklama
Reklama

niemal 20% dorzucił Qwest, który ucieszył się z rezygnacji prezesa i plotki

o rzekomo niezłych wynikach Oracle, które opublikowane będą dzisiaj po

amerykańskiej sesji.

Skoro jest i będzie tak różowo, to czemu ostatnie tygodnie widzimy same

spadki ? Pytanie retoryczne. Zamiast dziwnie tłumaczyć zachowanie giełdy

proponuję zerknąć na wykresy indeksów. W Weekendowej z zeszłego tygodnia

Reklama
Reklama

pisałem, że indeksy w USA zbliżają się w okolice swoich dołków, które

bronione będą niezależnie od logiki takiego działania. Dla Nasdaq obszarem obrony jest 1400-1500 pkt i zaznaczyłem te poziomy na wykresach

Nasdaq.gif Dla szerokiego rynku S&P500 też mamy okolice dołków 950-1000

SP500.gif Tylko Dow Jones jest w znacznie lepszej kondycji i tutaj

analogicznym poziomem jest 9000-9500 Dow.gif Widać, że indeksy

błyskawicznie zawróciły po wejściu w ten obszar. Tak silne wsparcia, przy

Reklama
Reklama

tak wyprzedanych rynku, to zachęta dla wszystkich funduszy do obrony rynku i

przetrzepania skóry niedźwiedziom, których ucieczka już wczoraj zaczęła

pomagać we wzrostach.

Po sesji w Stanach AHI prawie się nie zmieniło, kontrakty też na zero, a na

dzisiejszej sesji oprócz danych o 14:30 rynek czekać będzie na wyniki

Reklama
Reklama

Oracle. Nas na razie interesuje tylko wczorajsze zamknięcie w Stanach i dane

makro. To pierwsze da oczywiście bykom parę punktów na otwarcie i znacznie

poprawi atmosferę na parkiecie. O euforię będzie jednak trochę trudno. Każdy

chyba pamięta wczorajsze zachowanie naszego rynku, który ledwo co skończył

na plusach, podczas gdy niemal cały Euroland zamknął dzień 4% wzrostem.

Reklama
Reklama

Takie zachowanie rynku nie powinno dziwić biorąc pod uwagę, że od majowego

wybicia my jesteśmy na plusie, a światowe giełdy około 10-15% niżej. Taka to

już taktyka funduszy, które nie pozwalają naszemu rynkowi naśladować

światowych trendów. Zbyt bolesne mogłoby to być dla wyceny jednostek. Efekt

taki, że udane prognozowanie światowych trendów nie przynosi sukcesu na

Reklama
Reklama

rodzimej giełdzie. Oni spadają, nasz rynek trzymany... na świecie odbicie,

nasz rynek wystraszony czeka co dalej. Niezależnie czy logiczne czy nie,

trochę zniechęcające do inwestycji na GPW. Małe plusy na otwarcie jednak

mamy chyba zapewnione.

Nie zdziwiłbym się gdyby te plusy na otwarcie przerodziły się później w

testowanie 1340-45 na kontraktach Kontrakty.gif Rynek już wczoraj nie miał

ochoty spadać, a poprawa na zachodnich giełdach umożliwi funduszom 1.

Odreagowanie i wyrzucenie części akcji 2. Dalsze trzymanie rynku w nadziej

na koniec spadków za oceanem. Sądzę jednak, że prędzej to drugie. Tak mocne

ostatnio zaangażowanie w akcje nie mogło być krótkoterminową spekulacją

funduszy, gdyż przy tych aktywach nie da się spekulować na tak małym rynku.

Pozbycie się takiej ilości akcji musiałoby trwać kilka tygodni, a znając

myślenie zarządzających, to bać się będą odwrócenia w tym czasie światowych

trendów. Zresztą wchodzimy do UE, OFE dostanie zaległe składki jest pięknie,

a niebo błękitne. Problem powstałby dopiero po przebiciu luk hossy z

początku stycznia, czyli na obu rynkach okolic 1300 pkt Kontrakty.gif

Indeks.gif Tego na razie się nie spodziewam i zapewne dopiero porażka

amerykańskich wrześniowych dołków sprowadziłaby nas pod te wsparcia.

Tak więc zaczynamy niżej i czekamy na dwie rzeczy. Pierwszą są dane (14:30)

z rynku besawienie inwestorów

do tego rynku, by reagowali na złe informacje. Ja cały czas powtarzam, że

problem inflacji w USA będzie na czołówkach gazet, ale dopiero w przyszłym

roku. Teraz chwilo trwaj. Druga wyczekiwana wiadomość, to decyzja banków w

sprawie Stoczni. Banki przygotować mają plan ratowania Stoczni, który miał

być przedstawiony wczoraj, ale będzie dopiero dzisiaj. Nie wiadomo o której,

nie wiadomo jaki i nie wiadomo czy to coś na rynku zmieni. Warto jednak

nasłuchiwać strategii bankowego konsorcjum. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama