Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 19.06.2002 08:40

To co się działo w czasie regularnej sesji w USA nie ma żadnego znaczenia.

Zamach w Jerozolimie, ogólna atmosfera na giełdach, obniżenie rekomendacji

dla IBM, brak perspektyw i stałe przewartościowanie rynku działały na

korzyść niedźwiedzi. Byki miały wyprzedanie rynku i dobre dane z rynku

nieruchomości i niską inflację oddalającą podwyżkę stóp, o stałych

Reklama
Reklama

analitycznych piewcach hossy nie wspomnę. Wynik regularnej sesji Dow.gif

SP500.gif Nasdaq.gif remisowy i bez emocji, ale za to takiego handlu po

sesji dawno nie widziałem. Wszystko za sprawą wyczekiwanych wyników spółki

Oracle, która bardzo pozytywnie zaskoczyła inwestorów. W momencie podania

wyników w inwestorów wstąpiła euforia, która skalą przypominała chyba tylko

czasy hossy z 2000 r. Kurs Oracle wzrósł natychmiast kilkanaście procent

Reklama
Reklama

(skończył ledwie +4%), ale ....... AMD i Apple Computer dały wczoraj

ostrzeżenia i obie spółki skończyły 14% przeceną ciągnąc cały swój sektor.

Obraz po bitwie wygląda komicznie i trzeba tutaj nieco wyjaśnić. Otóż sesja

na kontraktach nie trwa do 22:00 tak jak indeksy, ale do 22:15. W tym czasie

Oracle dało dobre wieści i kontrakty na Nasdaq100 wzrosły 6,5% !!!!!!!! w

ciągu paru minut, by zakończyć połowę niżej o 22:15. Od 22:45 zaczyna się

Reklama
Reklama

kolejna sesja na której zmiany liczone są od 22:15 a nie od 22:00. Jednak by

kontrakty mogły prognozować zachowanie Nasdaq należy odnosić je do 22:00 a

nie do 22:15 (do tej wartości podają wszystkie serwisy - i to jest

oczywiście prawidłowe, ale mylące). Wartość z 22:00 stanowi właśnie tą

wartość teoretyczną. Jeśli ktoś odnosi wartość kontraktów do 22:15 i powie,

Reklama
Reklama

że kontrakty na Nasdaq są na minusie 42 pkt czyli 4%, to od razu mówię, że

nie wie o co chodzi. Kontrakty na Nasdaq są na minusie 16,65 pkt (choć

serwisy oczywiście pokazują -42 pkt, ale to odniesienie do 22:15). Najlepiej

pokazuje to wykres Nasdaq100_futures.gif To samo się tyczy kontraktów na

SP500. Tutaj wartości w serwisach mamy na -12 pkt, a faktyczny spadek od

Reklama
Reklama

22:00 jest 9,5 pkt. (Na tym rynku takiej euforii nie było).

SP500_futures.gif

Widać więc po wykresach kontraktów, że obecne notowania za oceanem nie są

niewiele niżej od poziomów jakie notowały na zamknięciu zarówno polskiej,

jak i niemieckiej giełdy. Są jednak dwa problemy. Po pierwsze nie każdy to

Reklama
Reklama

dostrzeże i wartość obecnych minusów będzie straszyć (może nawet

zarządzających ;-), a po drugie nawet jeśli bylibyśmy teraz na zero, to

takie zachowanie w handlu po sesji jest dla rynku fatalne. Tak ogromny

wzrost, tak szybko zgaszony. Dawno czegoś takiego nie widziałem i odebrane

to będzie jako bardzo duża słabość rynku.

Zobaczymy co powie na to Euroland, choć nie spodziewam się jakiejś ogromnej

przeceny. Tam wartość teoretyczna kontraktów amerykańskich będzie dość

dobrze znana. Sądzę jednak, że podobnie jak ja, europejskie giełdy będą

miały problem z określeniem na dzisiaj kierunku w Stanach.Na sesji, na

której wszystko skacze po kilkanaście procent, a kontrakty po ponad 7%,

najbardziej liczą się emocje, komentarz jakiegoś amerykańskiego guru, czy

analiza na CNBC. W każdym bądź razie w kontrakty amerykańskie najbliższe dwa

dni bym nie inwestował, bo nawet przy małej ilości tracimy i zarabiamy

samochody w ciągu godziny ;-).W Eurolandzie będzie więc zagadka, czy

przeważy Oracle, czy ostrzeżenia pozostałych spółek i fatalna atmosfera

wokół giełdy.

Na naszym rynku część na pewno złapie się na wartość kontraktów i otwarcie

powinno być dość nisko. Później sporo zależy od wspomnianego Eurolandu.

Jeśli Dax nie zaliczy "setki" a wręcz wyjdzie na plusy, mamy na naszym rynku

pokaz łapania dołka, bo luki hossy będą już bardzo blisko Kontrakty.gif

Indeks.gif Jednak teraossy.

Na naszym rynku za wiele ciekawego się nie zdarzyło. Prezydent spotkał się

prezesem RPP i raczej nic z tego nie wynika poza miłymi uwagami i

prawdopodobnym zmniejszeniem napięcia na linii RPP vs Rząd. Zobaczymy co

zrobi w przyszłym tygodniu Rada, która po rekordowo niskiej inflacji powinna

stopy jeszcze raz obniżyć. Jednak ostatecznie zadecyduje o tym dzisiejsza

dynamika produkcji, która podawana jest o 16:00. Dla giełdy mało znacząca,

gdyż przeszliśmy na interpretację "amerykańską". Dobre dane to dobre dane,

złe dane to dobre dane, bo obniżka stóp itd itp. To jednak już w końcówce

sesji i dzisiaj na to nie zareagujemy. Kontrakty.gif Indeks.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama