dostrzeże i wartość obecnych minusów będzie straszyć (może nawet
zarządzających ;-), a po drugie nawet jeśli bylibyśmy teraz na zero, to
takie zachowanie w handlu po sesji jest dla rynku fatalne. Tak ogromny
wzrost, tak szybko zgaszony. Dawno czegoś takiego nie widziałem i odebrane
to będzie jako bardzo duża słabość rynku.
Zobaczymy co powie na to Euroland, choć nie spodziewam się jakiejś ogromnej
przeceny. Tam wartość teoretyczna kontraktów amerykańskich będzie dość
dobrze znana. Sądzę jednak, że podobnie jak ja, europejskie giełdy będą
miały problem z określeniem na dzisiaj kierunku w Stanach.Na sesji, na
której wszystko skacze po kilkanaście procent, a kontrakty po ponad 7%,
najbardziej liczą się emocje, komentarz jakiegoś amerykańskiego guru, czy
analiza na CNBC. W każdym bądź razie w kontrakty amerykańskie najbliższe dwa
dni bym nie inwestował, bo nawet przy małej ilości tracimy i zarabiamy
samochody w ciągu godziny ;-).W Eurolandzie będzie więc zagadka, czy
przeważy Oracle, czy ostrzeżenia pozostałych spółek i fatalna atmosfera
wokół giełdy.
Na naszym rynku część na pewno złapie się na wartość kontraktów i otwarcie
powinno być dość nisko. Później sporo zależy od wspomnianego Eurolandu.
Jeśli Dax nie zaliczy "setki" a wręcz wyjdzie na plusy, mamy na naszym rynku
pokaz łapania dołka, bo luki hossy będą już bardzo blisko Kontrakty.gif
Indeks.gif Jednak teraossy.
Na naszym rynku za wiele ciekawego się nie zdarzyło. Prezydent spotkał się
prezesem RPP i raczej nic z tego nie wynika poza miłymi uwagami i
prawdopodobnym zmniejszeniem napięcia na linii RPP vs Rząd. Zobaczymy co
zrobi w przyszłym tygodniu Rada, która po rekordowo niskiej inflacji powinna
stopy jeszcze raz obniżyć. Jednak ostatecznie zadecyduje o tym dzisiejsza
dynamika produkcji, która podawana jest o 16:00. Dla giełdy mało znacząca,
gdyż przeszliśmy na interpretację "amerykańską". Dobre dane to dobre dane,
złe dane to dobre dane, bo obniżka stóp itd itp. To jednak już w końcówce
sesji i dzisiaj na to nie zareagujemy. Kontrakty.gif Indeks.gif MP