Wczorajsze spotkanie prezydenta A. Kwaśniewskiego z członkami Rady polityki Pieniężnej nie wywołało znaczącego wpływu na sytuację na rynku walutowym. Zarówno prezes NBP jak i prezydent oświadczyli po spotkaniu, że Rada będzie prowadzić dalsze rozmowy z rządem w kwestiach sytuacji gospodarczej. Co istotne w kwestii sposobu prowadzenia przez Radę polityki monetarnej, warto zwrócić uwagę, że szef NBP po raz kolejny podkreśli, że decyzje w kwestii stóp procentowych będą podejmowane wyłącznie w oparciu o czynniki ekonomiczne. Dał on w ten sposób jasno do zrozumienia, że RPP nie będzie ulegała presji politycznej. Warto też w tym miejscu zauważyć, że L. Balcerowicz ocenił, że znaczący spadek inflacji zanotowany w maju, był wywołany zjawiskami sezonowymi. Wypowiedź ta ostudziła nieco oczekiwania inwestorów na zdecydowane obniżki stóp procentowych.

Na międzynarodowym rynku walutowym utrzymuje się negatywny sentyment inwestorów w stosunku do dolara amerykańskiego. Podczas dzisiejszej sesji notowania EUR/USD wzrosły w okolice poziomu 0,9580. Kurs USD/JPY pokonał natomiast istotne wsparcie na 124,00, co zaowocowało spadkami do 123,60. USD/JPY obniżył się więc w okolice poziomów, przy których Bank Japonii podejmował ostatnio interwencje walutowe.

Aprecjacji wspólnej waluty nie przeszkodziła dzisiejsza publikacja danych o kwietniowej sprzedaży detalicznej w Eurolandzie. Sprzedaż spadła wprawdzie nieoczekiwanie o 0,5% (rynek oczekiwał wzrostu o 0,3-0,5%), jendak nie wywarło to większego wpływu na notowania wspólnej waluty.

Inwestorzy na rynku międzynarodowym obawiają się o rezultaty jutrzejszej publikacji danych o bilansie obrotów bieżących w USA. Odpływ kapitału ze Stanów Zjednoczonych wywołuje bowiem obawy o pojawienie się kłopotów ze sfinansowaniem dużego deficytu C/A, który szacuje się na 110 mld USD w I kw. tego roku.