Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 24.06.2002 17:23

Dzisiejsza sesja dobitnie potwierdziła kierunek panującego na rynku trendu.

Kto miał jakiekolwiek wątpliwości to chyba dziś już je definitywnie stracił.

mamy spadki i tego cały czas należy się trzymać. W trakcie trendu występują

oczywiście odreagowania i to jest normalne ale zawsze należy pamiętać, że to

są jedynie odreagowania. Póki nie padną wiarygodne sygnały zmiany tendencji

Reklama
Reklama

nie ma się ci korektami przejmować ani nimi podniecać. Tak było i tym razem.

Kontrakty reagując na zachowanie indeksu, który nie pokonał poziomu

wsparcia, rozpoczęły odrabianie strat i ceny zaczęły rosnąć. Początek tej

akcji mieliśmy w czwartek. Piątek był prawdziwym dniem byka. Była nadzieja,

że także i choćby początek sesji poniedziałkowej też taki będzie. Nastroje

trochę się popsuły po zakończeniu, fatalnym trzeba przyznać, piątkowych

Reklama
Reklama

notowań w USA. To dało punkt niedźwiedziom. Mimo to, nadal istniała szansa

na test poziomów oporu, z których ważniejszym jest luka bessy z 19 maja.

Rozpoczęcie dzisiejszej sesji zdawało się być bardzo mocne. Kontrakty

praktycznie nie zareagowały na piątkowe spadki w USA. Byki poczuły się

pewniej oczekując na test poziomu luki. On miał pokazać, jak silny jest

rynek. Do takowego testu doszło już na rynku kasowym Indeks01.gif , gdzie

Reklama
Reklama

indeks próbował wspomnianą lukę domknąć. Nie udało się. Rynki światowe

zaczęły słabnąć, by po jakimś czasie wejść w regularny trend spadkowy.

Notowania naszych spółek już tego nie wytrzymały. Pierwsza słabła TPS, potem

doszły kolejne spółki. Kontrakty mimo początkowej siły także zaczęły

słabnąć. Nawet nieco wcześniej niż same akcje. Ujemna baza się rozciągała do

Reklama
Reklama

wartości przekraczających 20 pkt. Gdy i kasowy zaczął spadać motyw odbicia

prysł. Kontrakty załamały wcześniejszą formację podwójnego dna, nie

wypełniając zakładanego ruchu. Nie doszło do testu luki bessy na kontraktach

Kontrakty01.gif Niedźwiedzie okazały się silniejsze już parę punktów niżej.

Po takich sygnałach można mniemać, że z rynkiem są poważne kłopoty, a

Reklama
Reklama

wydarzenia mające miejsce za oceanem mogą je tylko spotęgować. Mamy nowe

minima, zamknięcie sesji nastąpiło na najniższym poziomie dzisiejszych

notowań. Fixing ten poziom faktycznie wyznaczył. Takie sygnały nie napawają

optymizmem i raczej nie zachęcają do otwierania długich pozycji. Łapanie

dołków w trendzie spadkowym zwykle jest bolesne. Trzymajmy się trendu. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama