kontraktów o 2 pkt. Tak więc różnica przekroczyła 20 pkt, co jak na jedną
sesję jest sporym osiągnięciem. Obecnie baza wynosi niecałe +4 pkt. Tylko na
tej podstawie możnaby spokojnie stwierdzić, że ze spadkami na razie przerwa.
Ale dochodzi do tego faktycznie bardzo mocno wyprzedany i pragnący odbicia
rynek w Stanach i małe zrezygnowanie funduszy na dzisiejszej sesji (obrót
największy od 7 sesji mimo meczu). Oczywiście nie przypomina to dnia
kapitulacji i może przez niektórych być uznane również jako zły sygnał
(większy obrót na spadku). Jednak moim zdaniem rynek powinien się tutaj
przynajmniej na chwilę zatrzymać. Dołka łapać bym nie próbował, bo widać
bardzo dobrze czym skończyły się takie próby na ostatnich sesjach. Trzeba
spokojnie poczekać na sygnały do odwrócenia pozycji, a poza
krótkoterminowymi wskaźnikami (kiepsko działającymi w takich trendach - w
końcu !) nie ma powodów do kupna. Dopiero trwalsza poprawa na światowych
indeksach, dobre informacje ze spółek, lub zaskakujące decyzje banków
centralnych (prognoza - RPP 50 pb obniżka, FED brak działań) mogą wnieść
nieco optymizmu. Poza korektami na trwalszą poprawę się na razie nie zanosi.
MP