Jeśli agresywniej zaatakuje to losy wsparcia w strefie 1217-23 pkt. mogą rozstrzygnąć się już dziś. Jeśli sprzedający wezmą na wstrzymanie i obroty będą małe to jest szansa na mocniejsze przetestowanie środowej luki bessy z górnym ograniczeniem na 1257 pkt. Ze względu na kierunek trendu, a także na fakt, że tak naprawdę w krótkim terminie to dopiero on się zaczął w tym tygodniu z chwilą przełamania majowego dołka (bo w dłuższej perspektywie trwa od połowy stycznia), można zakładać, że większe prawdopodobieństwo jest związane z atakiem na wsparcie, niż opór.

Wczorajsze notowania podczas których większość dużych spółek wykonała ruchy powrotne do przełamanych wcześniej wsparć, a obroty przy tym były niskie nastraja również pesymistycznie. Może nie ma bezpośredniego powodu w postaci jakichś złych informacji, aby rynek dziś spadał, ale też trzeba pamiętać, że przez długi czas nie było powodów do wzrostu, co nie przeszkadzało zwłaszcza bankom bić kolejne rekordy cenowe.

Do tego dochodzi wciąż bardzo nieciekawa atmosfera wokół TP.S.A. Wczoraj przełamała ona wsparcie na poziomie 11,70 zł, które było już ostatnim na drodze do historycznego minimum. O ile wczoraj inne spółki nie reagowały na harce podaży na TPS, to jeśli dziś dalej będzie wyraźnie spadać może to istotne wpłynąć na pogorszenie nastrojów na całym rynku.

WIG20 nie zdołał utrzymać się na plusie nawet do końca pisania przeze mnie tego komentarza. Teraz ma 1242 pkt., czyli 0,3% mniej, niż wczoraj na zamknięciu.