dokładnie w momencie ustanawiania maksimum na naszym rynku. Do tego
dorzuciły się jeszcze spadki na amerykańskich kontraktach, na których od
14:00 zaczęli grać Amerykanie, a nie przesadnie optymistyczni Europejczycy.
Końcówka zrobiła się fatalna i po przecenie skończyliśmy (mimo dobrego ISM)
na najniższym poziomie zamknięcia od początku stycznia. Do tegorocznego
rekordowego zamknięcia zabrakło 9 pkt. Kontrakty rozciągnęły przy tym bazę
do 16 pkt, choć tak niskie zamknięcie wynikało bardziej z braku reakcji na
ISM w USA (a wręcz reakcji negatywnej), niż z podaży na naszym rynku.
Perspektywy dla naszego rynku najlepsze nie są i trudno nagle piać z
zachwytu tylko dlatego, że spodziewam się korekty. Po jej przebiegu poznaje
się rynek i jeśli dzisiejsze zachowanie rynku było już tą właściwą korektą
to jest gorzej niż myślałem i okolice 1160-70 stoją otworem. O tym jednak
zadecyduje sesja w Stanach, więc wyroków jeszcze nie wydaje. Kontrakty01.gif
Indeks01.gif MP