Obroty są znaczne, szerokość spadków duża, indeksy w Eurolandzie blisko wrześniowych dołków (CAC już nawet poniżej), pokonane historyczne minimum na TechWIG-u i indeksu cenowego naszego rynku, deficyt budżetowy większy od oczekiwań. Gdzie zatem szukać powodów do zmiany niekorzystnej tendencji? Jedyne na co można teraz liczyć to jakiś korekcyjne odbicie, ale jego skalę, czy też miejsce z którego ono nastąpi określić jest bardzo trudno. Bez wątpienia wydarzeniem dnia może być zamknięcie notowań przez TP.S.A. Od początku sesji jest wyceniana poniżej historycznego minimum, które wypadło na poziomie 10,50 zł. Zniżce towarzyszą znaczne obroty, których wolumen zbliża się do 2 mln akcji. To daje małe szanse na obronę wsparcia. A po jego przebiciu zachowania inwestorów mogą być jeszcze bardziej emocjonalne. Coraz bardziej przyzwyczajamy się, że zmiany cen tych akcji o 3-5% nie są czymś nadzwyczajnym. Po przebiciu się poniżej 10,50 zł trudno będzie mówić o jakichś wsparciach. Na pewno bardzo silnym ograniczeniem dla ewentualnego odbicia będzie poziom przebitego wsparcia.

Coraz gorzej prezentuje się też wykres PKN. Dziś traci on ponad 3%, co sprowadza kurs do wysokości 17,10 zł. Tuż powyżej znajduje się praktycznie ostatnia poważna zapora przed testem historycznego dołka. Wyznacza ją zamknięcie z 24 października przy 17,15 zł. Gdyby nie udało się zamknąć dnia powyżej tej wartości przewidywania na kolejne sesje będą musiały być pesymistyczne.