Lekko pozytywny wpływ na rynek miały dane makro - niższa od oczekiwań tygodniowa liczba wniosków o zasiłki dla bezrobotnych oraz wyższe zamówienia przedsiębiorstw. Z kolei negatywnie oddziaływało ostrzeżenie AMD o niższych przychodach ze sprzedaży w drugim kwartale. Dzisiaj sesji w USA nie ma a jutro notowania zostaną skrócone o trzy godziny.

Dzisiaj w Europie posiedzenia banków centralnych (Bank Anglii i ECB). Zmian ani w zakresie poziomu stóp procentowych ani w zakresie nastawienia w polityce monetarnej nie należy się spodziewać. Z tej strony bodźca dla Europy nie należy się więc spodziewać. Początek sesji w Europie jest dość optymistyczny, w dalszej części możliwe jest jednak osłabienie - mogą odżyć obawy o powrót spadków w USA. Wczorajsze zachowanie naszego rynku daje powody do lekkiego optymizmu - zwrot w trakcie sesji przy dość wysokim obrocie. Można powiedzieć, że już w trakcie wczorajszych notowań rozpoczęła się korekta ostatniej fali spadkowej. Powinna być ona kontynuowana na najbliższych 2-3 sesjach. W jej ramach WIG20 ma szansę dotrzeć do poziomu około 1233 pkt (połowa wysokości czarnej świecy z ostatniego piątku, krótkoterminowa linia trendu spadkowego oraz dolna linia wcześniejszego czteromiesięcznego kanału spadkowego). Dzisiaj jednak dużego optymizmu oczekiwać nie należy. Sytuacja na rynku amerykańskim, pomimo lekkiej poprawy w trakcie wczorajszej sesji (i możliwości kontynuacji odbicia na najbliższych sesjach) wciąż pozostawia wiele do życzenia. W takiej sytuacji całkiem możliwe, że po początkowym optymizmie atmosfera zacznie się pogarszać a WIG20 będzie opadać w kierunku wczorajszego zamknięcia. To jednak nie przekreśli szans na kontynuację odbicia na następnych sesjach. Jutro rynek amerykański będzie już działał - pozytywne oczekiwania na otwarcie w USA mogą spowodować więc większy optymizm (niż w dniu dzisiejszym) zarówno na rynkach zachodnioeuropejskich jak i u nas.