Na rynku wytworzył się obecnie ciekawy układ, w którym nadal można znaleźć argumenty dające szanse na odreagowanie, a przynajmniej na zahamowanie przeceny, ale jednocześnie są ważne przesłanki nakazujące liczyć się z tym, że wkrótce kurs może sięgnąć nowych minimów. Trudno więc w tej sytuacji bardziej zdecydowanie przesądzać kierunek ruchu w perspektywie najbliższych sesji, ale jest dość prawdopodobne, że sporo w tym zakresie wyjaśni się już dziś.
Z jednej strony czarna świeca jest niewątpliwie oznaką przewagi niedźwiedzi, jednak uwzględniając fakt, że zakryła ona biały korpus ze środy można traktować to jako ukształtowanie formacji ostatniego objęcia bessy, która jest z kolei zapowiedzią odwrócenia spadków. Za taką możliwością przemawia także zachowanie najszybszych oscylatorów - Stochastic`a i CCI, które nie potwierdziły ostatniej zniżki. To dość pozytywne czynniki, ale warto też zwrócić uwagę na przesłanki zagrażające realizacji optymistyczniejszego scenariusza. Bieżąca sytuacja przypomina bowiem tę sprzed dwóch tygodni. Układ świec był wtedy podobny, ale po nieudanym teście najbliższego oporu doszło do kontynuacji przeceny. Wówczas barierą stała się luka bessy z 19 czerwca, a tym razem podobnie może zadziałać przebite dno z początku notowań na wysokości 1221 pkt. Wsparciem pozostaje natomiast strefa 1164-1168 pkt. i przebicie któregoś z tych ograniczeń powinno wskazać, w którą stronę podąży rynek w najbliższych dniach..