Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 08.07.2002 08:17

"Właśnie rozpalam grilla. Wartość mojego portfolio się zwiększa i jestem

bardzo zadowolony. Jeżeli były dzisiaj jakieś dane, to najwyraźniej je

przeoczyłem" - powiedział Reuterowi Henry Herrmann z Waddel & Reed. To

zdanie chyba najlepiej oddaje klimat piątkowej sesji. Większość inwestorów

na wakacjach, a rynki w błogiej euforii. Próbowano szukać powodów takiego

Reklama
Reklama

wzrostu w danych ekonomicznych, czy wiadomościach ze spółek. Nic się jednak

w piątek tak naprawdę nie działo i jedyny powód kosmicznego wzrostu w

Stanach to brak ataków terrorystycznych 4 lipca, oraz ogromne wyprzedanie

rynku. Strach przed Dniem Niepodległości krążył po rynku przez długie

tygodnie i tak duża ulga byłaby zasłużona, gdyby nie także inne powody do

spadku w ostatnie tygodnie. O tym się jednak nie pamięta. Rynki bezlitośnie

Reklama
Reklama

wykorzystały szansę by zmasakrować niedźwiedzie. Rekordowa ilość sprzedanych

na krótko akcji w połączeniu z ogromnym wyprzedaniem potrzebowała tylko

impulsu do zrobienia "short squeeze". Raz jeszcze powtórzę, że jest to

typowe zachowanie dla rynku bessy, o czym wielokrotnie się już przekonaliśmy

podczas wcześniejszych takich rajdów, po których wszyscy popadali w

hurraoptymizm.

Reklama
Reklama

Wykorzystanie przez byki małej aktywności i skróconej o 3h sesji ... nie

jest powodem do jakiejś euforii, bo wiarygodność tego ruchu nie jest zbyt

duża. Jednak tak jak pisałem w Weekendowej, po korekcie na początku tygodnia

amerykańskie indeksy powinny kontynuować wzrost w ramach standardowej

ostatnio korekty. Na Nasdaq byłoby to typowe odbicie mocno wyprzedanego

Reklama
Reklama

rynku Nasdaq_odbicia.gif Najbliższe sesję indeksy będą musiały walczyć z

liniami trendu, do których mocno się w piątek zbliżyły. Dow.gif Nasdaq.gif

SP500.gif Rzadko takie liczby się ogląda, więc ku radości byków przypomnę

piątkowy wynik skróconej sesji Dow +324 Nasdaq +68 pkt. czy Dax +224 Chwilo

trwaj

Reklama
Reklama

Taka sesja zdarzyła się w idealnym momencie. Minął bowiem kwartał, minęło

półrocze i były to chyba najgorsze okresy w historii funduszy. Indeksy

zaczęły spadać akurat wraz z nowym rokiem. Wyniki są fatalne. Tylko za

ostatni kwartał fundusze straciły średnio ponad 12% !!!!. Nie można tego

porównywać do naszych polskich CU, czy NN, które aktywami nie dorastają

Reklama
Reklama

nawet do

amerykańskich noworodków. Tam w funduszach jest ogrom oszczędności i w dużej

mierze właśnie na tym opierał się przez lata "efekt bogactwa" pomagający

także gospodarce, poprzez zwiększoną konsumpcję (na wyrost). Teraz tego

elementu już zabraknie, a wręcz zacznie się "efekt biedy" o ile coś takiego

istnieje. Inwestorzy wraz z dostaniem koperty z wynikami funduszy

prawdopodobnie po długim weekendzie rzuciliby się do wycofywania kapitałów z

funduszy. Większość przygotowała się na taką ewentualność i ma spore zapasy

gotówki, ale nie sposób przewidzieć skali zjawiska. Taaaaaka sesja w środku

wyjazdu na pewno wpłynie na decyzję i na postrzeganie rynku (plus brak

terroryzmu), dając nadzieje (który to już raz) na koniec fali spadkowej. Do

czasu pogłębienia minimów część zrezygnuje z ucieczki z rynku, a fundusze

może zaangażują wolny kapitał. Wyjaśni się to pewnie w najbliższych 2

tygodniach. Daje to cień byczej nadziei.

U nas euforia na zachodnich giełdach oczywiście przełoży się na wyższe

otwarcie. Około 6 pkt wyżej, w okolicach 1211 pkt oba rynki mają opory .....

małe bo małe, ale są. Bardzo blisko na kontraktach przebiega także linia

trendu spadkowego. Otwarcie nad tymi poziomami powinno dać sporo optymizmu

na dalszą część sesji. Kontrakty.gif Indeks.gif Euforii się jednak teraz

nie spodziewam. Czas na większą korektę nadejdzie, ale fundusze mogą chcieć

przekonać się, czy piątkowy wzrost nie był tylko wykorzystaniem mawpływ. Dzisiaj szansa na

poprawienie nastrojów i wycen jest idealna. Rzucenie mocnego popytu na

początek sesji wywołać może właśnie euforię. Takie proste......a i

wytłumaczyć można

później łatwo naśladowaniem USA. Dramatyczne komentarze zamieniłyby się w

gazetach w wiersze o hossie. Nie ma co teraz zgadywać humorów

zarządzających. Otwarcie powinno być przynajmniej na 1211 pkt. (pewnie

wyżej), a słuszność takiego ruchu zweryfikuje kasowy. W terminie kilku sesji

tak jak pisałem w Weekendowej spodziewam się nawet testu luki bessy.

Dzisiejsza sesja jest dość ważna...... po przebiegu korekty najlepiej

poznaje się stan rynku (patrząc byczo, szczerze mówiąc niechciałbym zobaczyć

dziś euforii - zbyt szybko później by się skończyła, a spadków mam na razie

dosyć). MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama