Takie zachowanie typowe dla okresów przejściowych po dynamicznych spadkach można więc traktować jako sygnał zwiększający szanse wzrostowego odreagowania, tym bardziej że dalszej poprawie nastrojów w perspektywie najbliższych sesji sprzyjać powinny ostatnie zwyżki na giełdach światowych, a zwłaszcza przebieg piątkowych notowań za oceanem. Za takim rozwiązaniem przemawia także zachowanie najszybszych wskaźników, jak chociażby Stochastic`a i CCI, które wygenerowały sygnały kupna opuszczając strefy wyprzedania oraz zdająca się potwierdzać formacja odwrócenia trendu spadkowego jaką był układ ostatniego objęcia bessy ukształtowany w czwartek. To niewątpliwie pozytywne elementy skłaniające do umiarkowanego optymizmu, jeśli chodzi o kierunek tendencji w najbliższych dniach. O ile jednak czynią one wysoce prawdopodobnym wzrostowe odbicie to trudno uznać je za oznakę większego odwrócenia trendu zniżkowego i w obecnej sytuacji wzrost należałoby traktować jedynie jako ruch korekcyjny. Pierwszy z ważnych oporów znajduje się już na poziomie ok. 1221 pkt. i niewykluczone, że już dzisiejsza sesja przyniesie próbę sforsowania tej bariery. Nawet w przypadku jej powodzenia nie zmieni to jednak wiele w krótkoterminowym obrazie rynku, gdyż dopiero przebicie strefy ok. 1240-1258 pkt., którą wyznacza okno bessy z 26 czerwca oraz dolnej linii średnioterminowego kanału spadkowego, pozwoli myśleć o trwalszej poprawie koniunktury. W najbliższym czasie wydaje się to jednak raczej mało prawdopodobne.