Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 08.07.2002 16:19

Zaczęliśmy sporym rozczarowaniem. Wzrost w Stanach został kompletnie

zignorowany (skrócona sesja, malutki wolumen, oczekiwanie korekty), a radość

z dużego wzrostu zastąpiona została z rana smutkiem po kolejnym artykule,

który ukazał się w The Wall Street Journal, według którego Merck w ciągu

trzech lat zaksięgował przychody swojej spółki zależnej w wysokości ponad 12

Reklama
Reklama

miliarda dolarów. To nie parę dolarów, by takie informacje ignorować więc

Euroland zanurkował na spore minusy z Daxem -80 pkt na czele. My w piątek ze

wzrostu w Stanach nie korzystaliśmy, Dax skończył na ponad 200 pkt na

plusie. Korekta więc nie była niczym dziwnym (tym bardziej, że uzasadniona),

ale mocno popsuło nastroje na naszym rynku. Dzieła zniszczenia dopełnił

obraz techniczny, w którym kontrakty odbiły się niemal idealnie od linii

Reklama
Reklama

trendu. Kontrakty01.gif Indeks z kolei nie mógł poradzić sobie z ostatnimi

szczytami na 1212 Indeks01.gif . Szybka przecena sprowadziła kontrakty na

1184 pkt, ale był to raczej efekt małej paniki, niż oczekiwania dalszego

spadku. Później rozrywki było już nieco mniej. Po południu zapanował mały

marazm, a inwestorów rozemocjonowała dopiero kolejna awaria Warsetu, co

spowodowało zawieszenie obrotu na ponad godzinę.

Reklama
Reklama

Niewątpliwie można być po takiej sesji trochę rozczarowanym. Nawet bez

pomocy Merck misie nie pozwoliłyby chyba na jakieś fajerwerki. Rany po

ostatniej wyprzedaży za świeże ? Brak kapitału ? Strach przed nowym

ministrem finansów ? Pewnie wszystko razem. To koniec korekty i wracamy do

trendu ? W sumie to najprostsze rozwiązanie, ale jeszcze nie poddaje myśli o

Reklama
Reklama

nadchodzącej korekcie. Dzisiejszy spadek, choć rozczarowujący, uznać po

prostu trzeba za dalszy ciąg konsolidacji, która nie przekreśla na

najbliższe dni szans zarówno na kontynuację trendu spadkowego, jak i wybicie

w górę i test luki bessy. Jak na razie zresztą mamy coraz wyższe dołki

Kontrakty01.gif i przynajmniej to jedno ratuje trochę techniczny obraz

Reklama
Reklama

rynku. Sporo zależy na jutro od zamknięcia w USA, które będzie dzisiaj

weryfikowaniem piątkowej minihossy, choć pewnie znów bardziej liczyć się

będą poranne nastroje Eurolandu. Nie pozostaje nic innego jak czekać na

decyzję dużych graczy. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama