Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 09.07.2002 16:42

Dzisiejsza sesja nie należała do porywających. Zmienność była tak mała, że

właściwie można sobie darować wszelkie próby wykrycia jakiejkolwiek

tendencji. Szliśmy w bok w ramach konsolidacji, której wsparciem jest linia

trendu oparta o dwa ostatnie dołki, a oporem poziom szczytu czwartkowej

sesji. Brak chęci do działania sprawił, że nie udało się nam wyjść poza jej

Reklama
Reklama

obszar. Pocieszające jest to, że indeks poradził sobie z poziomem 1212 pkt i

spokojnie rósł. Indeks01.gif Kulą u nogi był dziś PKM, który podczas całej

sesji wyraźnie odstawał od "zielonej" reszty zaliczając spadek o ponad 3,5%.

Warta odnotowania jest spora ujemna baza świadcząca o tym, że nawet rosnący

indeks nie skłania graczy na rynku terminowym do podjęcia ryzyka gry na

zwyżkę. Mocny trend dał się wielu łapaczom dołków we znaki i teraz nie widać

Reklama
Reklama

tak wielu chojraków do gry przeciw trendowi. Jutro powinno się okazać, kto

miał rację. Powinniśmy się wybić z tej konsolidacji,, co da impuls do

większego ruchu. Jeśli przyjąć, że ma ona kształt trójkąta to można założyć,

że następujący po wybiciu ruch powinien być równy co najmniej wysokości tej

figury czyli ok. 40 pkt. Problem, w którą stronę nastąpi wzmiankowane

wybicie. Powinna w tym pomóc choćby analiza zachowania wykresu względem

Reklama
Reklama

linii trendu. Dziś mieliśmy do czynienia z pokonaniem drugiej w kolejności

linii trendu spadkowego. Niestety nie wywołało to spodziewanego ruchu. Rynek

przełamał linię w momencie, gdy za naszą zachodnią granicą publikowane były

niekorzystne dane makro, które natychmiast znalazły odzwierciedlenie w

notowaniach indeksu Dax. Pamiętamy, że wszyscy u nas zwracają na niego

Reklama
Reklama

uwagę. Spodziewany atak byków nie nastąpił, ale też i gracze nastawieni na

spadki nie wykorzystali słabości rogaczy. Wykres nie powrócił więc pod linię

lecz się po nie ślizgał. W efekcie mamy wybicie w bok, które właściwie nie

jest poważnym sygnałem Kontrakty01.gif Nie pozostaje nam nic innego jak

spokojnie oczekiwać aż rynek sam na wskaże kierunek przyszłego ruchu. Gracze

Reklama
Reklama

operujący w średnim terminie tylko się temu przyglądają. Dla nich

ważniejszym jest poziom ostatniej luki bessy. Ci, którzy liczą na mniejsze

wahania cen powinni przyczaić się na wybicie i się pod nie podpiąć. Można

się lekko spóźnić. 40 pkt to i tak sporo. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama