Niestety trudno dostrzec, by na spółkach pojawił się duży popyt, pomimo kilkuprocentowych spadków. Traci na wartości TPSA, trzecią sesję z rzędu spada kurs Prokomu - inwestorzy przestraszyli się zbliżającego terminu asymilacji i włączenia do obrotu giełdowego ponad 700 tys. akcji pracowniczych. Słabo prezentuje się kurs PEKAO, który wynosi niewiele ponad 90 złotych i to pomimo niedawnego sygnału kupna na MACD. Kolejne wsparcie znajduje się na poziomie około 89 zł. Jak na razie indeks skutecznie broni poziomów wyznaczonych przez dołek z 3 lipca. Istnieje duża szansa, że dziś sesja zakończy się powyżej 1175 punktów, jednak do tego potrzebne byłoby odrobienie strat przez giełdy europejskie i dobre otwarcie rynków w USA. Zakrycie utworzonej luki - czyli wyjście ponad 1192 pkt. jest mało prawdopodobne. Do tego potrzebny byłby zdecydowanie większy popyt na największych spółkach generowany przez inwestorów instytucjonalnych.