W pesymistycznych nastrojach oczekiwano wyników za drugi kwartał, których publikacja rozpocznie się w najbliższych dniach.
Na parkietach europejskich pozbywano się zwłaszcza walorów towarzystw ubezpieczeniowych i reasekuracyjnych, których sytuacja finansowa zależy w poważnym stopniu od koniunktury na rynku akcji. Najbardziej staniały papiery Zurich Financial, Swiss Re, Munich Re i Axa. W odwrocie znalazły się też notowania detalicznych firm handlowych, do czego przyczyniły się gorsze rezultaty sieci supermarketów Carrefour i brak prognozy KarstadtQuelle. Jaśniejszym punktem był wzrost ceny akcji Deutsche Telekom, gdyż liczono na zmniejszenie jego zadłużenia po spodziewanej zmianie na stanowisku dyrektora generalnego. Najbardziej, o 4,3%, spadł FT-SE 100. CAC-40 obniżył się o 3,95%, a DAX Xetra stracił do godz. 18.00 1,96%.
Ujemnie na nastroje w Europie wpłynęły doniesienia z rynków nowojorskich. Dow Jones obniżył się do godz. 18.00 naszego czasu o 1,03%, a Nasdaq o 0,91%, mimo popytu spekulacyjnego na przecenione akcje niektórych firm high-tech. Dane o niewielkim wzroście w USA cen hurtowych oraz zwiększeniu liczby nowych bezrobotnych nie znalazły odbicia w zmianach notowań. Niepokój wywołało natomiast dochodzenie dotyczące nadużyć w spółce Bristol-Myers Squibb. Tymczasem wzrosły ceny akcji Wal-Mart i Eastman Kodak, które zapowiedziały poprawę wyników.
Zniżka notowań dotknęła także giełdy azjatyckie. Nikkei 225 spadł o 2,48%, a Hang Seng o 2,12%.
Do ogólnej atmosfery dostosowały się rynki w naszym w naszym regonie. Moskiewski RTS stracił 3,03%, w Budapeszcie BUX zakończył dzień na poziomie niższym o 2,37%, a praski PX-50 spadł o 3%.